Zmora kampanii wyborczej
Gadatliwe kobiety w polityce są zmorą każdej kampanii wyborczej. Nudno wtedy może i nie jest, ale dla partyjnych przywódców - same kłopoty. Przykładem Nelly Rokita - urocza gadułka, która zapewne potrafiłaby umilić niejedno towarzyskie spotkanie przyjaciół.
Jeśli już jednak startuje w wyborach z drugiej pozycji na warszawskiej liście PiS, to sprawa niestety staje się niezmiernie skomplikowana. Wykład wygłoszony przez panią Nelly na Uniwersytecie Warszawskim to rzeczywiście kwestia dyskusyjna. Ale już stwierdzenie: "Zawsze uważałam, że to jest własna decyzja kobiety i trzeba ją szanować. Jeśli kobieta chce dokonać aborcji, powinna mieć możliwość konsultacji z dwoma lekarzami. Jeśli mimo takich szczerych rozmów z lekarzami podejmuje decyzję o dokonaniu aborcji, ja to akceptuję", może budzić niepokój nie tylko u katolickich wyborców. Zdanie to padło podczas wtorkowej rozmowy z dziennikarzami w USA, a już wczoraj pani Nelly Rokita w specjalnym oświadczeniu ogłosiła, że uważa aborcję za wielkie zło i opowiada się za ochroną życia ludzkiego od chwili poczęcia. No i czemu teraz mamy wierzyć? Jakie są prawdziwe poglądy doradczyni prezydenta?
Obawiam się, że powyższe oświadczenie sformułowane zostało w celu zatarcia fatalnego wrażenia, jakie wywarła w Polsce wtorkowa wypowiedź pisowskiego enfant terrible - nie jedynego zresztą w tej partii. I co tu właściwie komentować? Świetny kawałek do kabaretu politycznego zwanego kampanią wyborczą do parlamentu RP. Panie Janie! Bardzo prosimy, by odradził pan żonie karierę polityczną. Może jednak lepiej jako kobieta zrealizowałaby się w domowych pieleszach?
AMG
Dodane przez wybory dnia wrzesień 29 2007 22:23:52 · 0 Czytaj dalej-komentuj-oceń · 437 Czytań ·



Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej








Wróć do strony głównej < < WYBORY < <
Będziemy mieli prawdziwą niespodziankę, ale z zupełnie innej bajki, nie politycznej, lecz wchodzącej w XXI wiek nowoczesnej technologii - twierdzi Waldemar Pawlak.
Pawlak chce wysłać kontyngent konsulów

Działalność najpopularniejszych w naszym kraju partii politycznych nie służy dobrze polskim rodzinom.
Platforma rozbija rodziny

Jarosław Kaczyński mówi: dosyć tego, i ponownie zapewnia, że Donald Tusk odpowie przed sądem za swoje słowa o uwłaszczeniu się środowiska braci Kaczyńskich na państwowym majątku na początku lat 90.
Tusk w sądzie, Kruk przed Trybunałem

Spot wyborczy: Salon - by żyło się lepiej...
Salon (video)

Tego dnia Kot Sylwester, specjalista od nabijania myszy na haki, samozwańczy ekspert od przedwyborczych plotek, czuł się wyraźnie zmęczony: kampanią, wybieraniem lewicowej przyszłości, normalnością w wydaniu partii złośliwie LITR-em ostatnio nazywanej, nie bez powodu jeno z racji ukraińskich wyczynów mopsa Olcia - owemu ugrupowaniu LiD-erującemu.
Kot Sylwester i polityczna wolność artystyczna

Posłowie podjęli decyzję o skróceniu kadencji Sejmu. Za opowiedziało się 377 posłów, przeciw było 54, a 20 wstrzymało się od głosu. Do przegłosowania samorozwiązania potrzebna była większość dwóch trzecich głosów - 307 posłów.
Sejm się rozwiązał

Powolutku staje się jasne, dlaczego były minister obrony w rządzie PiS Radek Sikorski postanowił przenieść się do Platformy Obywatelskiej.
Kto mu da kanapki

Halama w jednej z piosenek śpiewał: Ja wiedziałem, że tak będzie. Chyba wszyscy wiedzieliśmy, że właśnie tak będzie. Dziennikarze od 2005 roku szczerzą kły, szarpią ciała i szukają każdego dnia świeżej krwi. Najlepiej, gdyby na tacy podano im dwie głowy: pewnego premiera i prezydenta. Czyli dwóch panów K., no może jeszcze pana Z. Z.
Ja wiedziałem, że tak będzie...

Sam już nie wiem, ofermy czy ofiary losu - zadumał się Kot Sylwester, nasz redakcyjny niezależny komentator wyborczy i główny specjalista od wieszania myszy na hakach.
Kot Sylwester i ofermy

- Polska jest coraz mniej normalna - orzekł były działacz PZPR, były przewodniczący Unii Wolności, były szef NBP i ciągle aktualny autorytet medialny, Leszek Balcerowicz. Wielki mistrz polskiej demokracji niezadowolony jest zarówno z sytuacji gospodarczej, jak i politycznej.
Kogo poprze Balcerowicz

Kot Sylwester
Google