Wyborcy ukarzą Kwaśniewskiego i LiD
Z Konradem Szymańskim, posłem do Parlamentu Europejskiego (grupa UEN), rozmawia Mariusz Bober

Jak Pan ocenia wypowiedź byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego dla zachodniego magazynu, w którym wzywał władze Niemiec do konfrontacji politycznej z obecnymi władzami w Polsce?
- Aleksander Kwaśniewski nie umie przekonać Polaków do swoich racji. Dlatego jest sfrustrowany do tego stopnia, że sięga po wsparcie z zagranicy. W ten sposób rozumiem te wypowiedzi.

Ale czy tu chodzi rzeczywiście tylko o wsparcie z zagranicy przeciwko władzom własnego kraju? Nawet niektórzy posłowie PO porównują zachowanie byłego prezydenta do zdrajców, znanych z naszej historii, podżegających obce dwory do podporządkowania sobie Polski...
- Myślę, że to trafne skojarzenie. Według mnie ci wszyscy, którzy powtarzali jak mantrę twierdzenia o Kwaśniewskim jako o mężu stanu, powinni teraz przemyśleć swoje opinie, bo ten mit właśnie pryska jak bańka mydlana. Były prezydent nie jest mężem stanu, skoro nie zauważa niestosowności tego typu apeli do niemieckiej klasy politycznej, wygłaszanych za granicą. Jego frustracje polityczne nie usprawiedliwiają takich zachowań.

Czy Aleksander Kwaśniewski powinien ponieść jakieś konsekwencje - poza napiętnowaniem przez opinię publiczną?
- Myślę, że poniesie. Polacy dobrze rozumieją, jak traktować tego typu wypowiedzi. Kwaśniewski jest jedną z twarzy nowej lewicy, formacji Lewica i Demokraci. Ta wypowiedź na pewno jej nie pomoże, choć - z drugiej strony - jest reprezentatywna dla tego obozu. Ta wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego jest wyjątkowo drastyczna. Apel o zaostrzenie kursu politycznego przez obce państwo wobec własnego kraju to coś niebywałego, nawet biorąc pod uwagę, kto to mówi. Myślę, że nie należy karać go jakimiś sankcjami, chociażby po to, aby nie wykreował się na "męczennika". Jestem pewien, że opinia publiczna zapamięta te słowa. Stają się one wizytówką LiD, którą teraz reprezentuje Aleksander Kwaśniewski. Wyborcy ukażą tę formację za taki krok.

Dziękuję za rozmowę.
Dodane przez wybory dnia wrzesień 11 2007 22:16:24 · 0 Czytaj dalej-komentuj-oceń · 671 Czytań ·



Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej








Wróć do strony głównej < < WYBORY < <
- Dwa lata temu słyszeliśmy, że będzie odnowa, a jest wojna domowa. Słyszeliśmy w tej propagandzie sondaży, iż będzie POPiS, a jest katastrofa - grzmiał w trakcie sobotniej konwencji wyborczej PSL prezes partii Waldemar Pawlak.
PSL nie lubi rozrabiaków

Domagam się zaprzestania manipulowania i podawania nieprawdziwych, zniesławiających mnie informacji i ocen przez Platformę Obywatelską i natychmiastowego wycofania przedmiotowego spotu wyborczego i zaprzestania naruszenia moich dóbr osobistych, wizerunku oraz przeproszenia za dokonane naruszenia na forum publicznym, we wszystkich środkach przekazu, w których te spoty były emitowane.
Do Komitetu Wyborczego PO

Przygotowania do konwencji wyborczej Platformy Obywatelskiej miały wyjątkową dramaturgię. Nastrój grozy, niespotykany przy okazji innych wydarzeń tego typu, budowali sami działacze partii. Już na wiele dni przed konwencją lider PO Donald Tusk i szef klubu parlamentarnego Platformy Bogdan Zdrojewski zapowiadali, że w czasie partyjnej konwencji wybuchnie bomba
Słuchaj Janeczku. Janek nie słucha

Nie minęło kilka dni, a lider partii LiD (równocześnie tzw. twarz wyborcza tej partii), były prezydent Aleksander Kwaśniewski na spotkaniu z młodzieżą w Kijowie bełkotał o polityce i moralności, będąc pod wyraźnym wpływem alkoholu.
Mordo ty nasza pijana

Kampania wyborcza stała się okazją do wewnątrzpartyjnych porachunków... Podczas konwencji Platformy Obywatelskiej w Gdańsku Donald Tusk ostro zaatakował sekretarza generalnego swojej partii, Grzegorza Schetynę.
Krwawa jatka w PO

Platforma Obywatelska domaga się wyjaśnienia, czy wspieranie kampanii wyborczej PiS przez KGHM jest zgodne z prawem. KGHM wsparła koncert w Chicago, podczas którego słowo do Polonii skierował przebywający z wizytą w USA prezydent Lech Kaczyński
To nie była kampania

Z prof. Andrzejem Zybertowiczem (UMK) rozmawia Joanna Kozłowska
Czekają nas dwa scenariusze

Jako że kampania wyborcza do Sejmu zbliża się już do półmetka, Kot Sylwester, nasz niezależny wyborczy komentator, ekspert ds. wieszania myszy na hakach, postanowił wziąć się ostro do pracy. A że w modzie ostatnio lustracja, to i on postanowił dokładnie przyjrzeć się kandydatom.
Kot Sylwester i kandydaci

Politycy podejrzewani o popełnienie poważnych przestępstw, w tym gospodarczych i korupcyjnych, fałszerstw wyborczych będą motorami napędowymi list wyborczych Samoobrony, PO i LiD
Czy zamelinują się w Sejmie

Platforma Obywatelska wygrała wybory, stosując klasyczną metodę kija i marchewki.
Młodzi uwierzyli

Kot Sylwester
Google