Polska lewica przygotowuje fundamenty pod koalicję wyborczą z Platformą Obywatelską. Po nieeleganckim wyrzuceniu z list wyborczych starych eseldowskich wiarusów przywódcy Lewicy i Demokratów myślą o kolejnych "gestach dobrej woli". W mediach rozeszły się pogłoski, że "nowej lewicy" nie po drodze już nawet z opuszczoną przez lud "Trybuną".
- Zamknięcie "Trybuny" to koncepcja Aleksandra Kwaśniewskiego i Wojciecha Olejniczaka. Myślę, że po wyborach należy się spodziewać jakiejś inicjatywy wydawniczej, która będzie zbudowana na dwóch tytułach - "Przeglądzie" i "Trybunie" - tak były premier Leszek Miller potwierdził domysły o planach zakończenia działalności lewicowej gazety.
W miejsce "Trybuny" i "Przeglądu" miałby powstać nowy, centrolewicowy tygodnik.
A może czas już na stworzenie jednego wielkiego centrolewicowego koncernu medialnego? Do "Trybuny" i "Przeglądu" mogłaby dołączyć jakaś wyjątkowo opiniotwórcza gazeta, jakaś całodobowa telewizja informacyjna z "kanałem religijnym", jakiś tygodnik prowadzony przez postępowego księdza...
Dzięki temu lewica mogłaby ostatecznie wyzwolić się z okowów przeszłości! Piotr Tomczyk
Dodane przez wybory
dnia wrzesień 22 2007 13:19:46 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
437 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Kampania wyborcza rozkręca nam się na dobre. Niestety można mieć wiele zastrzeżeń do jej jakości. Spory polityczne, programowe to wydawałoby się istota ustroju demokratycznego, jednak w Polsce AD 2007 debaty o najważniejszych naszych sprawach krajowych i zagranicznych zeszły jakby na bok.
Dr Joanna Taczkowska-Olszewska, specjalistka od prawa prasowego: Poprzez manipulację i złamanie zasady prawdziwości informacji PO naruszyła ordynację wyborczą
Halama w jednej z piosenek śpiewał: Ja wiedziałem, że tak będzie. Chyba wszyscy wiedzieliśmy, że właśnie tak będzie. Dziennikarze od 2005 roku szczerzą kły, szarpią ciała i szukają każdego dnia świeżej krwi. Najlepiej, gdyby na tacy podano im dwie głowy: pewnego premiera i prezydenta. Czyli dwóch panów K., no może jeszcze pana Z. Z.
Kot Sylwester nigdy nie był miłośnikiem seriali kryminalnych ani szpiegowskich dreszczowców. Kiedy jednak na spotkanie z szefem LITR-a Szczurkiem Olejem do Polski przyjechał niemiecki socjalista Misio Schulz, propagator tezy o celowym izolowaniu Polski na arenie międzynarodowej, nasz wyborczy ekspert postanowił zakraść się w kuluary
Był to pierwszy lubelski proces w trybie wyborczym. I chyba nie ostatni. Wiele wskazuje na to, że w kolejnym Komitet Wyborczy PO pozwie radnego Kraśnika z PiS Mirosława Włodarczyka o rzekomo obraźliwą i nieprawdziwą wypowiedź w czasie sesji Rady Miasta, w której zarzucił on władzom Kraśnika, że z powodu wizyty w mieście Janusza Palikota zamknięto jedną z ulic.
Prawo i Sprawiedliwość oraz Lewica i Demokraci okopali się na swoich stanowiskach. Jarosław Kaczyński i Aleksander Kwaśniewski zapewne nawet nie myśleli o tym, aby podczas debaty przekonać do siebie wyborców konkurenta.
Traktujemy tę debatę jako półfinał rozgrywek o puchar. Najprawdopodobniej jeden z tych kandydatów, jeśli będzie miał odwagę, zmierzy się w finale z liderem PO Donaldem Tuskiem