Kot Sylwester nigdy nie był miłośnikiem seriali kryminalnych ani szpiegowskich dreszczowców. Kiedy jednak na spotkanie z szefem LITR-a Szczurkiem Olejem do Polski przyjechał niemiecki socjalista Misio Schulz, propagator tezy o celowym izolowaniu Polski na arenie międzynarodowej, nasz wyborczy ekspert postanowił zakraść się w kuluary. Historia, którą Kot Sylwester dobrze zna, uczy bowiem, że kiedy niemiecki socjalista spiskuje z komunistą, to przyszłość Polski rysuje się w czarnych barwach.
Misio Schulz, niemiecki eurodeputowany, przywódca socjalistów w Parlamencie Europejskim, znany z tego, że domaga się zdecydowanych działań prowadzących do izolacji Polski na arenie międzynarodowej, nie ukrywał nawet, że do Polski zaprosił go Szczurek Olej razem z Mopsem Olciem rządzący partią LITR-em nazywaną. Ściemniało się już, kiedy obaj towarzysze zakończyli konferencje i spotkali się, by porozmawiać jak eurokomunista z eurosocjalistą.
- Najlepsze kasztany są na placu Pigalle - szepnął konfidencjonalnie Misio Schulz i tak mu jakoś ręka machinalnie drgnęła, jakby pięć piw chciał zamówić, jeno w ostatniej chwili widać się powstrzymał.
- Zuzanna lubi je tylko jesienią - odparował z uszczęśliwioną miną Szczurek Olej.
A nasz wyborczy doradca, specjalista od politycznych plotek zdębiał. Kot Sylwester znał co prawda pewną Tygrysicę Zuzię, ale ona słynęła z żurku po kaszubsku, nie zaś jakichś - jak pomyślał kocur - paskudnych kasztanów. Przeto kocisko postanowiło darować sobie konwenanse, powitania, przywitania, bezceremonialnie wpakowało się pod stół, a nie było to łatwe - spasł się bowiem okrutnie na politycznym chlebie - i w skupieniu słuchało.
- Będę walczyć u boku polskiej lewicy - perorował Misio Schulz. - Trzeba łączyć, a nie dzielić Europę - zapewniał dalej niemiecki socjalista.
- Błogosławieństwem byłaby porażka Kaczyńskich w wyborach - przekonywał Niemiec.
- Tylko z nami te numery, Brunner - zapewnił Szczurek Olej.
- Wszystko wskazuje na to, że wybory to rzeczywiście stawka większa niż życie - miauknął Sylwester... Wojciech Wybranowski
Dodane przez wybory
dnia październik 07 2007 21:38:48 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
530 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
- Wiele rzeczy istotnych i ważnych udało się zrealizować, niestety, jest też kilka istotnych ustaw, które obiecywaliśmy Polakom, a których nie udało się przyjąć w trakcie tej skróconej kadencji. Niestety, te dwa lata okazały się bardzo burzliwe i bardzo wiele miesięcy tej kadencji można określić mianem pustych...
Lewica rośnie w sondażach. Oczywiście w sondażach lewicowych. Zasługa to między innymi niestrudzonego w monopolowych wybrykach byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Entuzjastyczne okrzyki radości zwolenników Platformy Obywatelskiej, oklaski dla Aleksandra Kwaśniewskiego i gwizdy oraz buczenie na widok premiera Jarosława Kaczyńskiego na telebimie - tak zwolennicy Platformy reagowali na wieść o pierwszych wynikach sondaży dających PO zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w wieczór wyborczy.
Tego dnia Kot Sylwester, specjalista od nabijania myszy na haki, samozwańczy ekspert od przedwyborczych plotek, czuł się wyraźnie zmęczony: kampanią, wybieraniem lewicowej przyszłości, normalnością w wydaniu partii złośliwie LITR-em ostatnio nazywanej, nie bez powodu jeno z racji ukraińskich wyczynów mopsa Olcia - owemu ugrupowaniu LiD-erującemu.
Przed wyborami nie będzie w internecie katalogu z aktualnymi posłami i senatorami - poinformował wczoraj członków Kolegium IPN jego prezes Janusz Kurtyka. Przyczyną jest zbyt mało czasu, który pozostał do wyborów. Kolegium na wczorajszym posiedzeniu przyjęło nowy statut Instytutu.
LPR w swoim programie mocno podkreśla potrzebę zatrzymania w kraju wykształconych kadr medycznych, które wręcz nazywa polskim złotem. Postuluje w tym celu poprawę warunków pracy i płacy młodych lekarzy
W debacie telewizyjnej z premierem Kaczyńskim były prezydent Kwaśniewski nawet nie ukrywał, że broni interesów rosyjskich w Polsce, zachowywał się tak, jak typowy agent wpływu. Eufemistycznie nazywał to prowadzeniem dialogu z Rosją, bo on jest zwolennikiem dialogu jako takiego.