Sondażowy szok PO
Donald Tusk na półmetku kampanii wyborczej już zapomniał, że jednym z haseł Platformy Obywatelskiej miał być szacunek. Im gorsze notowania PO w sondażach, tym szybciej lider Platformy traci klasę, uciekając się do agresywnych osobistych wycieczek

Donald Tusk w coraz mniejszym stopniu wierzy w szanse Platformy Obywatelskiej na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych - takie czytelne przesłanie płynie z jego wystąpienia na konwencji PO w Poznaniu. Wszystko wskazuje na to, że Tusk zdaje już sobie sprawę z tego, iż prawdopodobnie przegra wyborczy wyścig po raz trzeci z rzędu, a coraz bardziej niekorzystne dla PO sondaże przedwyborcze sprawiły, że politycy tej partii "pogubili się" merytorycznie w trakcie kampanii. Sobotnie exposé Tuska w stolicy Wielkopolski bardziej bowiem przypominało radykalne wystąpienia walczących o przetrwanie działaczy Samoobrony niż przemówienie polityka, który w kampanii miał stawiać na "szacunek" i "budowanie".

Nie tylko komentatorzy polityczni, ale również sami działacze Platformy Obywatelskiej przyznają coraz częściej, choć nieoficjalnie, że Donald Tusk zachowuje się jak "skazany na porażkę", a docinki polityków niedawnej koalicji rządowej pod adresem lidera PO, że "jeszcze nie otrząsnął się z porażki w wyborach prezydenckich", zdają się potwierdzać kolejne jego wystąpienia. Tegoroczna kampania wyborcza Platformy jest bez wątpienia najsłabsza ze wszystkich z udziałem tego ugrupowania: nie tylko za sprawą infantylnych klipów wyborczych, ale przede wszystkim słabego merytorycznego przygotowania lidera PO. Po kompromitującej konwencji Platformy w Gnieźnie sobotnia konwencja tej partii w Poznaniu potwierdziła kiepską dyspozycję Tuska. I choć do końca kampanii wyborczej zostały jeszcze niecałe dwa tygodnie, można obawiać się, że klasa Tuska jako rywala politycznego Jarosława Kaczyńskiego będzie coraz słabsza. Praktycznie - im gorsze dla Platformy Obywatelskiej są wyniki przedwyborczych sondaży, tym bardziej Donald Tusk ucieka się do retoryki w stylu Andrzeja Leppera i osobistych, pogardliwych impertynencji pod adresem Kaczyńskiego. Nie inaczej było też w miniony weekend w Poznaniu.
- To jest filozofia PiS - utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować. Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać takie pieniądze na fotoradary - krzyczał z mównicy Donald Tusk, czyniąc ironiczną aluzję do niedawnego wyznania Jarosława Kaczyńskiego, który przyznał, że nie jest kierowcą. Chociaż dane statystyczne, jakimi dysponuje policja, wskazują na znaczny wzrost bezpieczeństwa na drogach krajowych, na których zamontowano fotoradary w połączeniu ze zwiększoną liczbą ukaranych piratów drogowych, Tusk w niewybrednych słowach krytykował rząd za pomysł dofinansowania kolejnych fotoradarowych inwestycji. Choć, jak twierdzi policja, te zwracają się w ciągu kilku miesięcy.

A o gospodarce niewiele...
Ci, którzy podczas poznańskiej konwencji PO liczyli na to, że usłyszą od liderów Platformy konkretne pomysły na utrzymanie tempa gospodarczego wzrostu, na ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej czy wreszcie doczekają się projektu albo chociaż obietnicy projektu pakietu ustaw ograniczających możliwość ingerencji urzędników w działalność prywatnych firm, są zawiedzeni. Bo na ten temat ani Donald Tusk, ani Hanna Gronkiewicz-Waltz poza sloganami w Poznaniu nie mieli wiele do powiedzenia.
- Chcemy mniej podatków i niższe podatki. Chcemy mniej przepisów, mniej biurokracji, a więcej przyzwoitych i mądrych polityków u władzy - przekonywał Donald Tusk.
Pomysłów na konstruktywne rozwiązania w sferze gospodarczej nie przedstawiła też Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Warszawy w Poznaniu miała do powiedzenia na temat gospodarki i przedsiębiorczości jeszcze mniej niż Tusk.
- Polską rządzą kompletni nieudacznicy. Platforma nie chce Polski partyjnej. Platforma zbuduje tutaj drugą Irlandię - wołała Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Klip przemilczy, Tusk powie
W piątek PO przedstawiła spot wyborczy, w którym m.in. podano, że w ciągu ostatnich dwóch lat zginęło na drogach prawie 14 tys. ludzi. PiS zarzuciło PO, że to nieprawdziwe dane i że w ciągu dwóch lat rządów PiS - od listopada 2005 r. do końca sierpnia br. - zginęło na drogach 9639 osób. Poseł PiS Tomasz Dudziński zapowiedział pozwanie PO do sądu w trybie wyborczym. Wówczas postawiona pod ścianą Platforma zmieniła w klipie telewizyjnym nieprawdziwe dane, korygując, że liczba 14 tys. dotyczyła ostatnich 2,5 roku, w spocie zaś zmieniła dane na 11 tysięcy. W Poznaniu jednak Tusk ponownie powołał się na przekłamane dane, przekonując, że są… prawdziwe. Jak mówił, od 2005 roku w Polsce "zginęło naprawdę 14 tys. ludzi".
Na zakończenie konwencji, po prezentacji wszystkich wielkopolskich kandydatów PO w wyborach do Sejmu i kandydatów na senatorów, Tusk zaapelował do obecnych, aby namawiali znanych im emigrantów do powrotu do Polski. - Jak wygra Platforma, to stworzymy nowoczesne państwo i będziemy potrzebowali waszej pomocy - powiedział szef PO.
Wojciech Wybranowski
Dodane przez wybory dnia październik 11 2007 20:34:17 · 0 Czytaj dalej-komentuj-oceń · 483 Czytań ·



Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej








Wróć do strony głównej < < WYBORY < <
W większości polskich gazet coraz częściej prezentowane są opinie i komentarze ekspertów na temat sytuacji politycznej w naszym kraju. Im bliżej terminu wyborów, tym staranniej dobierani są medialni fachowcy.
Niezależni fachowcy

Szybka kampania wyborcza związana z samorozwiązaniem parlamentu ma swoją logikę. Stosowana jest najbardziej zaawansowana socjotechnika i wykorzystywane są typowe chwyty marketingowe mające wypromować stosujące je partie polityczne.
Barwy kampanii

Mamy za to wiele transferów politycznych... Są one całkiem logiczne. Przejście Leszka Millera do Samoobrony pokazuje, że partia Andrzeja Leppera była mocno związana z SLD. Ruchy między PO i PiS też są zrozumiałe. Do Platformy idą osoby o poglądach liberalnych, do partii Jarosława Kaczyńskiego przechodzą ludzie o poglądach bardziej konserwatywnych.
Drapieżnik przed kamerą

Nasza deklaracja ideowa jest ciągle niezmienna. Platforma Obywatelska powstała jako głos sprzeciwu wobec złej polityki, która nie służyła człowiekowi.
Rafał Grupiński - PO

Liderowi Platformy Obywatelskiej znów się nie udało. Tak przynajmniej twierdzi szkocki tygodnik Sunday Mail. Wojażujący po Wielkiej Brytanii Donald Tusk nie namówił bramkarza Celtiku Glasgow - Artura Boruca, do wsparcia kampanii wyborczej PO.
Futbolowa klęska

W Krakowie miała zostać zaprezentowana maskotka wyborcza Komitetu Wyborczego LiD.
LiDia zaprasza na wybory

Z prof. Andrzejem Zybertowiczem (UMK) rozmawia Joanna Kozłowska
Czekają nas dwa scenariusze

Świat nie ma z nami lekko. Po opowieściach naszych najświatlejszych autorytetów medialnych o polskiej głupocie i małostkowości nawet w najodleglejszych zakątkach świata krążą już legendy. Tradycyjnie nie mogą nam się nadziwić media w regionie Karaibów. Skąd Polacy wzięli taki rząd? Jak oni wybierają?
Smutne wieści z Polski

W tej debacie zwyciężyła przede wszystkim prawda. Chociaż w zamęcie dyskusji, wzajemnych uszczypliwościach nie było łatwo jej się przebić. Pokazała się ona jednak w wielu argumentach i podsumowaniu premiera Jarosława Kaczyńskiego wystarczająco, żeby mogli to dostrzec wyborcy.
Same czary to za mało

Lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości założyli w Płocku klub Gazety Polskiej. Przewodniczącym został Marek Eryk Martynowski, wiceprezes tamtejszego PiS, kandydat na senatora
PiS w klubie Gazety Polskiej

Kot Sylwester
Google