PSL chce wyciskać Brukselę
Pawlak radzi: niech premier nie "teleportuje" na Podkarpacie Artura Balazsa, by uczył chłopów gospodarki wielkoobszarowej
- Chcieliśmy rzucić rękawicę wszystkim ugrupowaniom politycznym, żeby nie robiły śmieciowej propagandy. Reklama w kampanii wyborczej powinna być użyteczną i ekologiczną, aby to nie były takie informacje i formy, które po zużyciu wyrzuca się na śmieci - mówił na wczorajszej konferencji w Sejmie Waldemar Pawlak, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Ekologiczny charakter kampanii wyborczej PSL miały podkreślić leżące na stole owoce pracy rolników, w tym m.in. jabłka, które przetrwały wiosenne przymrozki.
- Zamierzamy wprowadzić promocję PSL, które w zakresie polityki rolnej chce, aby była ona użyteczna dla ludzi, a rolnicy bliżej Europy. Będziemy reklamowali PSL także poprzez rozpowszechnianie darmowego oprogramowania do wypełniania wniosku o środki europejskie. Chodzi po prostu o to, żeby wspierać twórców tego oprogramowania, którzy udostępniają takie formy podstawowych programów użytecznych dla rolników - stwierdził Pawlak. Według niego, owe programy spowodują, że rolnicy będą bliżej Europy, aby skuteczniej "wyciskać Brukselę".
Poseł Marek Sawicki zarzucił natomiast rządowi promowanie gospodarstw wielkopowierzchniowych. - Chcę przypomnieć, że artykuł 23 Konstytucji RP mówi, iż podstawą ustroju rolnego w Polsce jest gospodarstwo rodzinne. Niestety, obserwujemy w ostatnich latach odejście od tego modelu gospodarstwa w Polsce i uciekanie się do wspierania tylko wysokotowarowych oraz wielkoobszarowych gospodarstw - oznajmił. Zapewnił także, że PSL po zwycięskich wyborach przywróci w polityce rolnej "jej właściwy konstytucyjny charakter". Sawicki jednocześnie wytknął obecnej ekipie rządowej niegospodarność. - Rozliczymy sprawę, o którą już wcześniej zabiegałem u ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Chodzi o budowę systemu informatycznego w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jeśli dzisiaj pan premier Jarosław Kaczyński szuka oligarchów i powiązań finansowych, to niech publicznie odpowie, dlaczego system informatyczny, który miał pierwotnie kosztować 39 mln euro, po dwóch latach jego realizacji kosztuje już ponad 500 mln euro i nadal jest niefunkcjonalny - podkreślił. W jego opinii, pracownicy w biurach powiatowych ARiMR, kiedy chcą wykonać jakąkolwiek operację, uruchamiają komputer, łączą się z centralą w województwie i czekają na połączenie 15 minut, a w tym czasie rolnik siedzi i się dziwi, dlaczego ten urzędnik nie umie obsługiwać komputera.
Pawlak nie omieszkał udzielić "dobrych rad" premierowi. - Na zakończenie chcielibyśmy uprzedzić premiera Jarosława Kaczyńskiego, który walczy teraz z oligarchami, żeby nie brał ich do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Oni polskiego rolnictwa nie uzdrowią, a mogą sprowadzić kolejne kłopoty - konkludował prezes PSL i wymienił nazwisko Artura Balazsa, którego "premier chce teleportować na Podkarpacie, by uczył chłopów gospodarki wielkoobszarowej".
Jacek Dytkowski
Dodane przez wybory dnia wrzesień 22 2007 12:26:35 · 0 Czytaj dalej-komentuj-oceń · 619 Czytań ·



Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej








Wróć do strony głównej < < WYBORY < <
Bronić polskiej zdrowej biologicznie żywności obiecuje Polskie Stronnictwo Ludowe. Ludowcy mają też program na wykorzystanie energii odnawialnej na poziomie powiatowym.
Ocena na wyrost

Skandaliczna i niedopuszczalna - tak liderzy zarówno PiS, jak i opozycji komentują wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego, który na łamach niemieckiej prasy zachęcał Berlin do agresywnej polityki wobec Polski. Politycy zauważają, że były prezydent wpisał się w nurt doradzania sąsiadom działań przeciwko własnemu krajowi.
To działania przeciwko Polsce

Łukasz Foltyn, przedsiębiorca i projektant programu komputerowego Gadu-Gadu, otworzy listę Polskiego Stronnictwa Ludowego w Warszawie.
Gadu gadu z Pawlakiem

Będziemy akcentować potrzebę zdecydowanie większej wrażliwości społecznej. To, co wiąże się z polityką prospołeczną, prorodzinną będzie znajdowało odzwierciedlenie we wszystkich naszych materiałach wyborczych.
Mateusz Piskorski - Samoobrona

To już nie prawa goleń dolega byłemu prezydentowi. Po debacie z Jarosławem Kaczyńskim goleń stała się dla niego problemem jakby mniej groźnym
Jak się czuje LiDer

Do wydłużenia głosowania doszło w 50 obwodach

Kreowane przez media PiS i PO obrzucają się wzajemnie przysłowiowym błotem. Dla nich sensacyjne są takie działania na pograniczu tzw. piłkarskiego pokera, czyli np. przechodzenie, transfery z jednej partii do drugiej
Liga chce wyjść z Iraku

Nawet w Rzeczpospolitej, tak bliskiej przez wiele lat Władysławowi Bartoszewskiemu, uznano za prawdziwą kompromitację jego wystąpienie na konwencji PO w Krakowie 29 września 2007 roku. Były minister spraw zagranicznych wystąpił tam z jadowitym atakiem na rząd Jarosława Kaczyńskiego, pełnym bezprzykładnych wręcz oszczerstw i pomówień
Kompromitacja Władysława Bartoszewskiego

Podobnie jak w całym kraju gorączka wyborcza powoli ogarnia Podkarpacie, nie bez powodu uznawane za bastion prawicy. To właśnie tu postkomunistyczne ugrupowania od lat doznają sromotnej klęski.
Podkarpacie w wyścigu na Wiejską

Koalicja PO i LiD to bardzo realny i niebezpieczny dla Polski scenariusz - ostrzegał w Rzeszowie Jarosław Kaczyński. Stwierdził, że wygrana ugrupowań lewicowych, do których zaliczył też PO, oznaczać będzie dla Polski powrót do rzeczywistości stanu wojennego.
Zwycięstwo opozycji do rzeczywistości stanu wojennego

Kot Sylwester
Google