Przedwyborcze (s)poty
Wojna na spoty reklamowe trwa. "Tusk jest dziki, Tusk jest zły. Tusk ma bardzo ostre kły". To by mogła być właściwie pozytywna reklama przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Dzieci przecież bajki lubią. Ale są również tacy wyborcy, którzy lubią dzieci. Dla nich polecałabym tę oto sentencję: "Premier Kaczyński zachowuje się jak źle wychowany, naburmuszony berbeć. Potrafi niczym taki rozkapryszony smarkacz w piaskownicy brać łopatkę i po głowie uderzać". Jest źle wychowany, bo nie lubi Tuska? Dziecko wcale nie musi bawić się ze wszystkimi w piaskownicy. Przed niektórymi kolegami trzeba wprost się bronić - jeśli nic innego nie skutkuje - nawet łopatką. Cóż, że potem głowa trochę boli...
Na zdjęciu widzimy propozycję plakatu wyborczego dla LiD. Rok 1993 nieodmiennie kojarzy się wszak ze zwycięstwem lewej strony sceny politycznego theatrum. Ciekawe, że do dzisiaj stan tego "forda" jest nadzwyczajnie dobry. Skórzany szyberdach świadczy o wielkim skoku cywilizacyjnym, jakiego dokonali politycy lewicowej formacji po 1989 roku. Poza tym rozmnożyli się - jak myszy w gumnie. I teraz niestety bardzo trudno towarzystwa się pozbyć. Niewielkie kłopoty z ortografią możemy im nawet wybaczyć. Cóż bowiem znaczą one wobec nietuzinkowej polszczyzny pani Nelly Rokity? Niezbyt zabawnie wygląda natomiast na ulicach miast wielki wizerunek Olka "mordo ty moja" z napisem "Mądre rządy zamiast głupich wojen". I choć prawdopodobnie sam "bohater" tego nie zauważył, ale właśnie rządy - choć prezydent to podobno "stabilny organ" - nie wychodziły mu nigdy, w odróżnieniu od libacji, które z upodobaniem urządza sobie od czasu do czasu za naszą wschodnią granicą. Po wczorajszej debacie Kaczyński - Kwaśniewski, patrząc trzeźwo, wiadomo już na pewno, że właściwie nic nowego pod słońcem. Czołobitność wobec loży B'nai B'rith trochę nam tę scenę wyjaśnia. Może chodziło o to, by uniemożliwić Platformie koalicję z LiD, rozbić ją i rzucić w ramiona PiS. Czyżby od tego partia Tuska mogła stać się lepsza? Bardzo wątpię. Ale ponieważ w polityce nie ma podobno rzeczy niemożliwych... Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko oglądać spoty i czekać. Nie tyle może na same wyniki wyborów, ile raczej na to, co się będzie działo po nich.
AMG
Dodane przez wybory dnia październik 03 2007 22:01:30 · 0 Czytaj dalej-komentuj-oceń · 401 Czytań ·



Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej








Wróć do strony głównej < < WYBORY < <
Decyzja o przedwczesnych wyborach parlamentarnych była strategicznym błędem PiS
Kaczyński przegrał sam ze sobą

Politycy Platformy Obywatelskiej krytykowali niedawno władze polskie za ugodową postawę w związku z negocjacjami z Amerykanami w sprawie montowania u nas elementów tarczy antyrakietowej.
Polityka inna... retorycznie

Minister sprawiedliwości nie kryje satysfakcji z pokonania w Krakowie lidera listy PO
Do sądu albo prokuratury

Kto się najbardziej cieszy ze wspaniałej debaty Kwaśniewski - Tusk? Oczywiście oprócz nich samych?
Złote rogi

Świat pełen jest ludzi dobrej woli. Przekonał się o tym także polityk LiD, były premier Leszek Miller. Odsunięty przez własne ugrupowanie na boczny tor, coraz śmielej wraca na polityczne salony.
W poszukiwaniu dobrych ludzi

Senatorowie wybrani 21 października 2007

Wiemy już, kto jest głównym przeciwnikiem w nadchodzących wyborach dla Platformy Obywatelskiej. Nie jest nim wbrew pozorom Prawo i Sprawiedliwość, ale o. Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja.
Odgrzewane kotlety Tuska

- Taka Saba to ma dobrego pana. Będzie jej bronił w sądzie - pomyślał z rozczuleniem Kot Sylwester, nasz wyborczy ekspert i specjalista ds. nabijania myszy na haki.
Kot Sylwester na kawie u Saby

Jeszcze nie wiadomo, czy układ sił w przyszłym parlamencie pozwoli przyjąć i zrealizować ustawy: dekomunizacyjną i dezubekizacyjną, a tu już czołowa gazeta różowego saloniku rozpoczęła prawdziwą kampanię w obronie interesów byłych ubeków.
Kot Sylwester i michnikowszczyzna

Nawet największym autorytetom medialnym zdarzają się chwile zwątpienia. Jacek Żakowski, najpoprawniejszy z poprawnych politycznie dziennikarzy, ogłosił w lewicowym tygodniku Polityka, że ciągle nie wie, na kogo powinien głosować
Żakowski na wyborczych rozdrożach

Kot Sylwester
Google