Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.
Ignacy Krasicki
Faworyzowana do niedawna przez dziennikarzy partia polityczna ma coraz większe problemy. Uczucia medialnych gwiazd wobec Platformy Obywatelskiej nie są już tak gorące jak jeszcze rok temu. Od dłuższego czasu sygnały niezadowolenia salonowych elit z partii Donalda Tuska były czytelne. Komentatorzy w najbardziej opiniotwórczych mediach ostrzegali. Czas mijał, a popierana przez nich partia ciągle bez wystarczającej energii zabierała się za obalanie "kaczyzmu".
"PO przyczyniła się do budowy reżimu IV RP", "Tusk to trzeci bliźniak lustracyjny", "Platforma spiskuje z PiS", "Donald Tusk nie miał upoważnienia opozycji do ustalania terminu wyborów i spożywania wina z prezydentem" - niecierpliwiły się medialne autorytety.
Na nic zdały się demonstracyjne ataki na rząd przeprowadzane przez liderów PO. W wojnie o sympatię mediów Platforma zaczęła przegrywać z Lewicą i Demokratami.
No i stało się! Według sondażu przeprowadzonego dla "Gazety Wyborczej", w ciągu ostatniego miesiąca poparcie wyborców dla partii Donalda Tuska spadło aż o 6 procent!
Mniej więcej w tym samym czasie zachwalany w Platformie Obywatelskiej Leszek Balcerowicz ogłosił swój plan recenzowania działań partii politycznych. Czy pospieszy na pomoc Platformie?
Wygląda na to, że wręcz przeciwnie! Do tworzonego przez siebie Forum Obywatelskiego Rozwoju Balcerowicz zaprosił w większości sympatyków Lewicy i Demokratów lub polityków PO krytycznych wobec... kierownictwa swej własnej partii.
Teoretycznie nic się nie zmieniło. Platforma pozostaje "partią nowoczesnej, liberalnej prawicy", w rozmowach z jej przywódcami dziennikarze dalej są mili i grzeczni, ale po dawnym entuzjazmie nie ma już śladu. Czy uczucia popierających dotąd Platformę medialnych przyjaciół ochłodziły się już na tyle, że partia Tuska nie ma szans w walce o - bijące teraz dla Lewicy i Demokratów - serca ludzi mediów?
Wyniki kolejnych sondaży przedwyborczych mogą być, przy poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie, bardzo cenną wskazówką. Piotr Tomczyk
Dodane przez wybory
dnia wrzesień 08 2007 19:53:32 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
371 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Politycy Platformy Obywatelskiej krytykowali niedawno władze polskie za ugodową postawę w związku z negocjacjami z Amerykanami w sprawie montowania u nas elementów tarczy antyrakietowej.
Po raz kolejny okazuje się, że demokracja to nie tylko przywilej, ale i trudny obowiązek, który można dobrze wypełnić jedynie będąc człowiekiem dojrzałym i świadomym tego, kogo wybieram do rządzenia krajem.
Wiele pojęć politologicznych - szczególnie tych najbardziej utrwalonych w świadomości społecznej, jak np. tradycyjny podział sceny politycznej na lewicę i prawicę - funkcjonuje w oparciu o rzeczywistość istniejącą kilkadziesiąt lat temu, przez co nie zawsze jest już dzisiaj czytelny.
Nawet największym autorytetom medialnym zdarzają się chwile zwątpienia. Jacek Żakowski, najpoprawniejszy z poprawnych politycznie dziennikarzy, ogłosił w lewicowym tygodniku Polityka, że ciągle nie wie, na kogo powinien głosować
Paradoksalnie PiS powinno się cieszyć, że przekonało do siebie 5 mln wyborców, że jest to aż o ponad 2 mln więcej i że te mniejsze ugrupowania, które walczyły z nim, odnosząc się do podobnych wartości, są poza parlamentem.
Gadatliwe kobiety w polityce są zmorą każdej kampanii wyborczej. Nudno wtedy może i nie jest, ale dla partyjnych przywódców - same kłopoty. Przykładem Nelly Rokita - urocza gadułka, która zapewne potrafiłaby umilić niejedno towarzyskie spotkanie przyjaciół.