Dopiero 10 listopada zbierze się Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej, na której będą podejmowane decyzje w sprawie koalicji rządzącej. Na inicjatywę ze strony PO w sprawie oficjalnych rozmów o budowaniu większości parlamentarnej czeka Polskie Stronnictwo Ludowe. Nowy Sejm zbierze się 5 listopada.
Platforma Obywatelska czeka na oficjalne wyniki wyborów i dopiero po ich ogłoszeniu zamierza podjąć decyzję w sprawie budowy większości parlamentarnej i tworzenia nowego rządu - wynika z wypowiedzi liderów PO. Na razie jednak są one dość oszczędne, co mogłoby wskazywać na to, że przywódcy Platformy jeszcze nie podjęli decyzji, co zrobić po wygranych wyborach. Donald Tusk nie mówi już tak przekonująco o objęciu funkcji premiera, jak podczas debaty z Aleksandrem Kwaśniewskim, gdy lider LiD namaścił go na szefa rządu. - To nie kwestia chęci, tylko chyba poważnego obowiązku, niewykluczone, zobaczymy - mówił Donald Tusk o swoim kierowaniu rządem. Na temat terminu rozpoczęcia rozmów koalicyjnych lider PO odparł: "Jak będę wiedział, natychmiast będę o tym informował". Deklarował też, że na razie nie rozmawiano o obsadzie resortów w przyszłym rządzie. - Dopóki nie będzie oficjalnego komunikatu Państwowej Komisji Wyborczej, zakazałem rozmowy komukolwiek na temat jakichkolwiek rozdań rządowych czy o jakichkolwiek resortach - stwierdził Tusk. Lider PO zaznaczył także, iż "na razie nie było rozmów" o ewentualnym miejscu w rządzie Platformy dla Kazimierza Marcinkiewicza i Jana Rokity.
Szef klubu PO Bogdan Zdrojewski zapowiedział po wczorajszym posiedzeniu zarządu Platformy, że wszelkie oficjalne decyzje w sprawie rozmów o "ewentualnych koalicjach rządowych" zostaną podjęte 10 listopada na posiedzeniu Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej, która musi zaakceptować decyzje zarządu. Jak jednak zaznaczył, rozmowy koalicyjne z PSL mogą się rozpocząć "w drugiej połowie tygodnia". Wcześniej, bo 5 listopada, zebrać ma się już nowy Sejm. Wtedy też dokonany ma zostać wybór marszałka Sejmu oraz szefów sejmowych komisji.
Zdrojewski zapowiedział, że przed wszelkimi rozmowami PO chce poznać oficjalne wyniki wyborów i zobaczyć, które konkretnie osoby dostały się do parlamentu.
O wstrzymaniu się z oficjalnym podjęciem rozmów do czasu ogłoszenia ostatecznych wyników mówił też lider PSL Waldemar Pawlak. - PO czeka w tej chwili na oficjalne ogłoszenie wyników wyborów. Czeka też pewnie na złożenie dymisji przez obecny rząd. Jak sądzę, do tego momentu nie będzie politycznych konsultacji, będziemy natomiast wymieniali uwagi merytoryczne - powiedział Pawlak.
Premier Jarosław Kaczyński powinien podać się do dymisji na pierwszym posiedzeniu Sejmu VI kadencji
5 listopada. Do czasu powołania nowego dotychczasowy rząd będzie jednak cały czas pełnił obowiązki. Pawlak zaznaczył, że inicjatywa w sprawie podjęcia politycznych konsultacji w kwestii budowy większości należeć będzie do zwycięskiej Platformy Obywatelskiej. - Decyzje na tym etapie, czy rozpocząć dyskusje koalicyjne, czy też nie, będzie podejmowała Platforma. To nie do nas należy inicjatywa w tej sprawie - mówił Pawlak. Lider PSL chętnie widziałby objęcie przez ludowców resortu rolnictwa. Artur Kowalski
Dodane przez wybory
dnia październik 24 2007 20:05:48 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
355 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Po raz kolejny okazuje się, że demokracja to nie tylko przywilej, ale i trudny obowiązek, który można dobrze wypełnić jedynie będąc człowiekiem dojrzałym i świadomym tego, kogo wybieram do rządzenia krajem.
Politycy Platformy Obywatelskiej krytykowali niedawno władze polskie za ugodową postawę w związku z negocjacjami z Amerykanami w sprawie montowania u nas elementów tarczy antyrakietowej.
Na razie brak potwierdzonych informacji o poparciu dla PO ze strony Doroty Dody Rabczewskiej. Piosenkarka związana z piłkarzem, a jednocześnie radnym PO, Radosławem Majdanem, milczy...
Choć nazwa nowa, w rzeczywistości ugrupowanie Lewica i Demokraci (LiD) tworzą starzy znajomi. Jest to koalicja czterech partii politycznych o centrolewicowym charakterze.
Podejrzany w seksaferze były poseł Samoobrony Stanisław Łyżwiński trafił wczoraj z oddziału szpitalnego zakładu karnego do łódzkiego aresztu śledczego.
Gdyby o wyniku wyborów miały zadecydować sobotnie konwencje wyborcze, to zdecydowanym zwycięzcą wyścigu do parlamentu byłaby partia Jarosława Kaczyńskiego. Platforma Obywatelska postawiła na agresję i krytykę swojego przeciwnika, tymczasem Kaczyński w Krakowie pokazał nową twarz swojego ugrupowania
- Dwa lata temu słyszeliśmy, że będzie odnowa, a jest wojna domowa. Słyszeliśmy w tej propagandzie sondaży, iż będzie POPiS, a jest katastrofa - grzmiał w trakcie sobotniej konwencji wyborczej PSL prezes partii Waldemar Pawlak.