Prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog i filozof społeczny, wykładowca Uniwersytetu w Bremie i UKSW w Warszawie
Opinie są właściwie zgodne, że w warstwie medialnej lepiej zaprezentował się Donald Tusk, przy - należy to zaznaczyć - dużym udziale publiczności zgromadzonej w studiu. Premier wyglądał na zmęczonego. Już wówczas chyba był chory. Natomiast szef PO zachowywał się tak, jakby był na dopingu. Gdyby Tusk przegrał tę debatę, dni jego politycznego bytu pewnie byłyby policzone, ponieważ do tej pory krytykowano go w PO za nieskuteczność. Debata więc, można powiedzieć, wzmocniła pozycję Tuska we własnej partii. Natomiast, jeśli chodzi o jej merytoryczną stronę, ta ocena wygląda inaczej. Takie dyskusje nie są merytoryczne, można je raczej porównać do meczu sportowego.
Chciałbym jednak podkreślić, że w tej debacie runął pewien mit, dotychczas prezentowany, zwłaszcza przez Platformę Obywatelską. Mianowicie fałszywe okazało się twierdzenie, że to PiS zachowuje się agresywnie. Zresztą już wcześniej można było zauważyć agresję, zwłaszcza w mediach, skierowaną właśnie przeciwko PiS, a w tej debacie ujawniło się to ze szczególną mocą.
Ujawniła się również zmiana dotychczasowej strategii Donalda Tuska. Teraz mówi on dużo o sprawach społecznych, socjalnych, zwraca się do zwykłych ludzi. Przestał już atakować środowisko Radia Maryja, a nawet chciał wystąpić w tej katolickiej rozgłośni. Oznacza to, że przestał lekceważyć ten elektorat, zrozumiał, iż nie można go ignorować, ale trzeba spróbować go "zdobyć". Tusk wyciągnął wnioski z wcześniejszych przegranych wyborów. Zrozumiał, że - by rządzić Polską - musi walczyć także o elektorat w małych miastach i na wsi. Stąd właśnie pomysł sojuszu z PSL.
Efekty debaty widać już w sondażach wskazujących na wzrost notowań PO. Nałożyły się tu jakby dwie rzeczy niekorzystne dla PiS. Jest to mianowicie efekt z jednej strony debaty, ale z drugiej strony też innego zjawiska - osłabienia pozycji LiD, m.in. poprzez "filipińską chorobę" Aleksandra Kwaśniewskiego. Powoduje to, że część głosów tej partii przejmie prawdopodobnie PO. Nie wiadomo jednak, czy jest to stała tendencja.
Do wyborów zostało trochę czasu, a jakieś zmiany może też przynieść debata Kwaśniewskiego z Tuskiem. Poza tym myślę, że w ciągu najbliższych dni można oczekiwać też mocniejszego wystąpienia PiS. Gdyby premier lepiej wypadł w debacie, już dziś moglibyśmy mówić o niemal pewnym zwycięstwie PiS. Teraz wynik wyborów jest w dużej mierze niewiadomą. not. BM
Dodane przez wybory
dnia październik 17 2007 16:48:34 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
496 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Liderowi Platformy Obywatelskiej znów się nie udało. Tak przynajmniej twierdzi szkocki tygodnik Sunday Mail. Wojażujący po Wielkiej Brytanii Donald Tusk nie namówił bramkarza Celtiku Glasgow - Artura Boruca, do wsparcia kampanii wyborczej PO.
Donald Tusk na półmetku kampanii wyborczej już zapomniał, że jednym z haseł Platformy Obywatelskiej miał być szacunek. Im gorsze notowania PO w sondażach, tym szybciej lider Platformy traci klasę, uciekając się do agresywnych osobistych wycieczek
Sąd Najwyższy uwzględnił skargę Prawa i Sprawiedliwości i nie uznał decyzji Państwowej Komisji Wyborczej o zakwestionowaniu sprawozdania finansowego tej partii. Z podobnego werdyktu nie może się cieszyć natomiast Sojusz Lewicy Demokratycznej, który według SN złamał ustawę o partiach politycznych.
209 mandatów poselskich przypadło PO, 166 - PiS. LiD będzie miał w Sejmie 53 posłów, PSL - 31, Mniejszość Niemiecka - 1 - to oficjalne wyniki wyborów ogłoszone wczoraj przez Państwową Komisję Wyborczą. Frekwencja wyniosła 53,88 procent.
Senator Platformy Obywatelskiej Stefan Niesiołowski od lat cieszy się sławą polityka emitującego w czasie swych wypowiedzi największą ilość decybeli. Zainteresowani przemyśleniami senatora-krzykacza winni być wdzięczni redakcji dziennika Rzeczpospolita. Gazeta zamiast dołączyć do numeru nagranie z wywiadem, jakiego udzielił Niesiołowski, po prostu wydrukowała tekst nagrania.
Świat pełen jest ludzi dobrej woli. Przekonał się o tym także polityk LiD, były premier Leszek Miller. Odsunięty przez własne ugrupowanie na boczny tor, coraz śmielej wraca na polityczne salony.
Minister sprawiedliwości zarzucił Lepperowi kłamstwo i na dowód tego przekazał prokuraturze dyktafon z nagraniem zapisu całej rozmowy. Biegli z ABW potwierdzili autentyczność nagrania. Niezależne ekspertyzy ma też przygotować policja niemiecka, a być może również FBI.
O ile kilkadziesiąt lat temu ktoś mógł się jeszcze zasłaniać niewiedzą, o tyle teraz, w czasach USG, dokładnie widać dziecko i nie można udawać, że nie widzi się tam człowieka
Komentatorzy polityczni nie mają wątpliwości. Dzięki bardzo dobremu wynikowi wyborczemu Platformy Obywatelskiej wkrótce znikną wszelkie różnice w poziomie życia Polaków i Irlandczyków
- Wiele rzeczy istotnych i ważnych udało się zrealizować, niestety, jest też kilka istotnych ustaw, które obiecywaliśmy Polakom, a których nie udało się przyjąć w trakcie tej skróconej kadencji. Niestety, te dwa lata okazały się bardzo burzliwe i bardzo wiele miesięcy tej kadencji można określić mianem pustych...