Posłanka Maria Zbyrowska wystąpiła z Samoobrony. Do niedawna jeden z najwierniejszych żołnierzy Andrzeja Leppera, zdecydowała się na ten krok po tym, jak na liście kandydatów do Sejmu z Rzeszowa zamiast niej znalazł się Zygmunt Wrzodak.
- Zdecydowałam się na ten krok ze względu na politykę prowadzoną w Samoobronie, m.in. przez przywożenie ludzi "w teczkach" - spoza okręgu na listy wyborcze. To nic innego jak oszukiwanie wyborców - powiedziała nam Maria Zbyrowska, komentując fakt odejścia ze swojej partii. Jej zdaniem, Samoobrona ostatnich dwóch lat to wyłącznie puste hasła, za którymi nie idą czyny.
- Organizując struktury Samoobrony na Podkarpaciu, stojąc na blokadach, robiłam to w słusznej sprawie, byłam bowiem przekonana o potrzebie obrony ludzkich spraw. Dalej nie mogę tkwić w Samoobronie - partii, której przewodzą Andrzej Lepper i Janusz Maksymiuk. Ta partia jest obecnie partią wstydu - stwierdziła Zbyrowska. Podczas ostatniej konwencji PSL na Podkarpaciu Zbyrowska udzieliła swojego poparcia ludowcom. Nie wyklucza dalszego udziału w życiu politycznym. MaK
Dodane przez wybory
dnia październik 03 2007 21:54:49 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
739 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Prawo i Sprawiedliwość ma wciąż wyjątkowe szczęście. Choć ściera się z rażącą siłą komercyjnych mediów, to jednak wbrew wszystkiemu medialna lawina nie miażdży ani tej partii, ani jej przywódcy, ale zasysa w swoje wiry ich przeciwników.
Nawet największym autorytetom medialnym zdarzają się chwile zwątpienia. Jacek Żakowski, najpoprawniejszy z poprawnych politycznie dziennikarzy, ogłosił w lewicowym tygodniku Polityka, że ciągle nie wie, na kogo powinien głosować
Stoi Tusk przy straganie i myśli: Czemu te jabłka takie drogie?! - To może gruszek szanownemu panu zważyć? Na wiosnę mróz był i kwiatki jabłoni zmroził, dlatego jabłka podrożały
Platforma Obywatelska jest dość szczególnym zbiorem wyjątkowo cynicznych polityków, którzy faktycznie nie mają żadnego innego programu, poza dorwaniem się za wszelką cenę do władzy.
Był to pierwszy lubelski proces w trybie wyborczym. I chyba nie ostatni. Wiele wskazuje na to, że w kolejnym Komitet Wyborczy PO pozwie radnego Kraśnika z PiS Mirosława Włodarczyka o rzekomo obraźliwą i nieprawdziwą wypowiedź w czasie sesji Rady Miasta, w której zarzucił on władzom Kraśnika, że z powodu wizyty w mieście Janusza Palikota zamknięto jedną z ulic.
Wybory parlamentarne z 2007 roku przyniosły pewne przewartościowania na scenie politycznej, dla niektórych być może nawet szokujące, ale też są kolejnym krokiem w kierunku stałego zmniejszania ilości partii politycznych obecnych w Sejmie.
Dlaczego poparli Państwo wniosek Romana Giertycha o kolejną już przerwę podczas tego posiedzenia Sejmu?
- Przerwa nastąpiła w momencie, gdy potwierdziły się pewne wcześniejsze informacje i to, co było w pierwszym czytaniu, czyli informacje o tym, że były podsłuchy członków rządu...
Gadatliwe kobiety w polityce są zmorą każdej kampanii wyborczej. Nudno wtedy może i nie jest, ale dla partyjnych przywódców - same kłopoty. Przykładem Nelly Rokita - urocza gadułka, która zapewne potrafiłaby umilić niejedno towarzyskie spotkanie przyjaciół.
Polski rząd oraz PIS są zgodnie atakowane przez lewicę postkomunistyczną, liberałów i awanturników politycznych. Szkoda, że do tego jazgotu dołączają się ludzie niewątpliwie uczciwi i ideowi, którzy krytykują politykę PiS, jakby zapomnieli, że niedawno stali w jednym szeregu i wspólnie toczyli boje z siłami politycznej destrukcji i światopoglądowej anarchii.