Kwaśniewski przeciwko Polsce
W reakcji na bulwersującą wypowiedź byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego dla niemieckiej wersji magazynu "Vanity Fair" (06.09.2007) zamieszczamy opinie i komentarze polityków i publicystów. Pod wpływem krytyki, w piątek były prezydent tłumaczył się, że jego słowa zostały źle zrozumiane, ale nie zaprzeczył prawdziwości przytaczanych cytatów, które są wystarczająco wymowne. Poniżej cytujemy niektóre z nich:

Jest dla mnie całkowitą zagadką, dlaczego Kaczyńscy realizują ten kurs prowokacji. To diabelnie zły pomysł. Niemieckie poparcie w naszych zabiegach o wejście do UE było tak ważne. Ze wszystkich krajów UE to my musimy mieć z Niemcami najlepsze stosunki.

Podobnie jak radzę moim rodakom, aby pani Steinbach [Erika Steinbach, szefowa Niemieckiego Związku Wypędzonych - red.] nie traktować jako reprezentatywnej dla całych Niemiec, tak i Niemcy powinny rozważnie reagować na Kaczyńskich.

Jeżeli jednak Kaczyńscy wygrają następne wybory i będą kontynuowali dotychczasową politykę, to Berlin powinien przemyśleć swoją powściągliwość. Wtedy należy na te ataki zareagować inaczej.



Kompromitacja w oczach Zachodu

Prof. Józef Szaniawski, ekspert w dziedzinie stosunków międzynarodowych:

Jest nie do wyobrażenia w innych krajach, by prezydent danego państwa wypowiadał się o nim źle za granicą. Taka sytuacja jest nie do pomyślenia na Zachodzie. W USA jest to zresztą karalne - w przypadku osób publicznych - jako działanie na szkodę własnego kraju. W Polsce niestety nie. Trudno sobie wyobrazić, żeby np. były prezydent Bill Clinton pojechał do Rosji i mówił, że jeśli wybory wygrają republikanie, to Rosjanie muszą prowadzić wobec nich ostrą politykę. Kwaśniewski podpuszcza opinię publiczną kraju - delikatnie mówiąc - niezbyt życzliwego Polsce, który dokonał wielu zbrodni na Polakach, do zaostrzenia kursu politycznego. To haniebne zachowanie. Nie dość, że były prezydent naruszył polską rację stanu, to jeszcze wprowadził Niemców w błąd, przekonując ich, że mieliby podstawy do zaostrzenia polityki wobec Polski, gdyby władzę ponownie objęło PiS. Takie zachowanie ma już u nas swoją nazwę: Targowica. To na podstawie opinii takich ludzi zagraniczne dwory wyrabiały sobie kiedyś opinię o Polsce jako kraju, w którym panuje chaos i który nie zasługuje na wolność. W taki sam sposób należy ocenić zachowanie A. Michnika, który wprowadził w błąd byłego prezydenta Czech Vaclava Havla, wzywającego do przysłania do naszego kraju zagranicznych obserwatorów na wybory. Pokazuje to, że opinia publiczna na Zachodzie nic nie wie o Polsce, a jej wyobrażenie kształtują takie wypowiedzi, jak Kwaśniewskiego czy Michnika. Co prawda były prezydent niby dementował swoją wypowiedź, ale - jak mawiał Napoleon - dementi to potwierdzenie w formie zaprzeczenia.
not. BM


Nowa Targowica

Prof. Bogusław Wolniewicz, filozof:

Jawnie już antypolska wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego dla prasy, wzywająca Niemcy do interwencji w polskie spory polityczne, zupełnie mnie nie dziwi. Od kilkunastu lat działa w Polsce nowa Targowica. Kwaśniewski stał się jej Szczęsnym-Potockim. On i jego poplecznicy - czyli komuna i libertyni - gotowi są sprzysiąc się z każdym, byle tylko zatrzymać ruch odnowy społecznej, który od dwóch lat nabiera u nas rozpędu. W obronie swych ciężko dziś zagrożonych pozycji, interesów i przywilejów pójdą na wszystko - ze zdradą narodową włącznie. Czuwajmy więc, by się to im nie udało. Tylko od nas samych to zależy. Aleksander Kwaśniewski powinien w zbliżających się wyborach przepaść z kretesem, razem z tą formacją komuna i libertyni, czyli Lewica i Demokraci, i tym skrzydłem Platformy Obywatelskiej, które chce się z nimi kumać. Konsekwencją wypowiedzi Kwaśniewskiego powinno być po prostu zmiecenie go ze sceny politycznej raz na zawsze.
not. BM


Polacy powinni teraz zrozumieć, kim jest były prezydent

Bogdan Pęk, poseł do Parlamentu Europejskiego (grupa UEN):

To jest coś niebywałego, aby w ten sposób wypowiadał się człowiek, który był prezydentem Polski przez dwie kadencje. Ta wypowiedź nie ma precedensu w Europie. Tak mówi tylko głupiec albo zdrajca. Trudno posądzić Kwaśniewskiego o to, że jest głupcem. Informacja o jego słowach powinna dotrzeć do wszystkich Polaków, aby uzmysłowili sobie raz na zawsze, kim jest ten człowiek. Pamiętając o tej wypowiedzi, łatwiej będzie zrozumieć, jak działał na rzecz suwerenności Polski, będąc prezydentem przez dwie kadencje, i dlaczego nasz kraj jest dzisiaj w takim, a nie innym miejscu. Część jego środowiska, wywodząca się z byłej Unii Wolności, oraz liberalna, prokwaśniewska część lewicy, po prostu tam, gdzie może, szkodzi Polsce. Tego typu wypowiedź powinna zostać napiętnowana także przez aktualną Lewicę i Demokratów.
not. BM


To przejaw polityki poddaństwa

Z Januszem Wojciechowskim, posłem do Parlamentu Europejskiego (grupa UEN), rozmawia Mariusz Bober


Co Pan myśli o wypowiedzi obecnego lidera Lewicy i Demokratów Aleksandra Kwaśniewskiego?
- Taka wypowiedź jest skandaliczna. Z drugiej strony może to i lepiej, że były prezydent zdobył się teraz, przed wyborami, na taką szczerość, bo Polacy zrozumieją, że nie można głosować na lewicę ani na liberałów. Wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego jest zobrazowaniem dotychczasowej polityki jego środowiska. Mianowicie polityki poddaństwa wobec innych krajów, zwłaszcza Niemiec, która była prowadzona od dawna, tylko nikt się do tego nie przyznawał. Świadczyły o tym fakty, ale nigdy nie było to wprost powiedziane. Teraz wyłożył kawę na ławę - jak rozumie polską rację stanu. Dlatego myślę, że dobrze, iż prawda wyszła na jaw. Teraz Polacy powinni po prostu wyciągnąć z tego wnioski. Tym bardziej że nie jest to postawa wyłącznie byłego prezydenta. Takie poglądy to generalna linia lewicy i liberałów.

Nie tylko Lewicy i Demokratów?
- Myślę, że nie tylko. Ślady takich poglądów widać też np. w Platformie Obywatelskiej.

Jeden z jej polityków, krytykując Kwaśniewskiego, dokonał analogii pomiędzy jego wypowiedzią a zachowaniem niektórych postaci z naszej historii, które wzywały obce dwory do interwencji w Polsce. Panu też nasuwają się takie porównania?
- Myślę, że uprawnione są takie skojarzenia, choć uważam, że obecnie nikt o interwencję w Polsce prosił nie będzie. Jednak ta uległość wobec obcych dworów jest widoczna w dotychczasowej polskiej polityce. Zresztą nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek polityk wysokiego szczebla, np. w Niemczech czy we Francji, powiedział, że - powiedzmy - Polska powinna twardo rozmawiać z Niemcami czy Francuzami. To w ogóle nie do pomyślenia, żeby doradzać obcemu rządowi, jak ma efektywnie działać wobec władz swojego kraju.

Weryfikację zachowania Aleksandra Kwaśniewskiego wystarczy pozostawić jedynie wyborcom?
- Odpowiedzialność osobista byłego prezydenta leży przede wszystkim w sferze moralnej. Moim zdaniem, to wyborcy powinni wyciągnąć konsekwencje, i to nie tylko wobec niego, ale także wobec całego jego środowiska.

Dziękuję za rozmowę.
Dodane przez wybory dnia wrzesień 11 2007 22:14:45 · 0 Czytaj dalej-komentuj-oceń · 660 Czytań ·



Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej








Wróć do strony głównej < < WYBORY < <
W ferworze walki wyborczej opinii publicznej może być trudno zrozumieć niektóre polityczne posunięcia rządu, tym bardziej że półtora miesiąca przed wyborami opozycji chodzi już tylko o jedno - jak dołożyć przeciwnikowi.
Braterska współpraca

Minister sprawiedliwości zarzucił Lepperowi kłamstwo i na dowód tego przekazał prokuraturze dyktafon z nagraniem zapisu całej rozmowy. Biegli z ABW potwierdzili autentyczność nagrania. Niezależne ekspertyzy ma też przygotować policja niemiecka, a być może również FBI.
Rozgrzewka przed meczem

Powolutku staje się jasne, dlaczego były minister obrony w rządzie PiS Radek Sikorski postanowił przenieść się do Platformy Obywatelskiej.
Kto mu da kanapki

Gadatliwe kobiety w polityce są zmorą każdej kampanii wyborczej. Nudno wtedy może i nie jest, ale dla partyjnych przywódców - same kłopoty. Przykładem Nelly Rokita - urocza gadułka, która zapewne potrafiłaby umilić niejedno towarzyskie spotkanie przyjaciół.
Zmora kampanii wyborczej

Domagam się zaprzestania manipulowania i podawania nieprawdziwych, zniesławiających mnie informacji i ocen przez Platformę Obywatelską i natychmiastowego wycofania przedmiotowego spotu wyborczego i zaprzestania naruszenia moich dóbr osobistych, wizerunku oraz przeproszenia za dokonane naruszenia na forum publicznym, we wszystkich środkach przekazu, w których te spoty były emitowane.
Do Komitetu Wyborczego PO

Lech Kaczyński zapowiedział, że co miesiąc jako głowa państwa będzie rozliczał z obietnic stworzenia w Polsce \"drugiej Irlandii\". Prezydent zwracał uwagę, iż obiecywanie wyrównania poziomu rozwoju gospodarczego Polski i Irlandii w ciągu jednej kadencji nie ma żadnych podstaw i jest tylko robieniem wody z mózgów, zwłaszcza młodym ludziom.
Prezydent rozliczy za Irlandię

Prawo i Sprawiedliwość stara się, jak tylko może, aby wskazać osobę Donalda Tuska jako tego, który jest przeszkodą dla koalicji PiS z Platformą Obywatelską. Oba ugrupowania nie szczędzą sobie wzajemnych uprzejmości.
Tusk na przeszkodzie

Debata Kaczyński - Tusk była nieco ciekawsza od wcześniejszej konfrontacji lidera Prawa i Sprawiedliwości z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.
Głód konkretów

Mniej więcej jedna trzecia członków klubu parlamentarnego SLD najzwyczajniej w świecie spała. Chyba wieczorem mieli jakieś bardzo długie obrady...
SLD przespał Kaczmarka

Donald Tusk wraca do gry, będzie debatował i z Kaczyńskim, i z Kwaśniewskim
Dwa miecze zostały wbite

Kot Sylwester
Google