Kot Sylwester i obłuda
- Hej ho, hej ho, na wybory by się szło - pomrukiwał pod nosem Kot Sylwester, tłukąc zawzięcie pazurami w klawiaturę komputera i pracując nad kolejnym tekstem. Nasz redakcyjny ekspert wyborczy był coraz bardziej podekscytowany zbliżającym się głosowaniem, tym bardziej że wynik do końca kreślił się jako wielka niewiadoma. Co prawda niektóre media już koniunkturalnie wytypowały swojego faworyta - Partię Owczarków, wspierając ją jak tylko można. I tak der "Popisik" w ostatniej niemal chwili przypomniał sobie o liście Kazia Trzy Razy Yes, o którym w środowisku dziennikarskim było głośno od dłuższego czasu; "Drabina Ludu" wyciągała jakieś historie sprzed lat, a "Gaduła Wyrodna" epatowała "nieszczęśliwym uczuciem" posłanki Beaty, zapominając, że owa Beatka wzięła w łapę niemałą kasę w zamian za biznesowe "kręcenie lodów". A wszystko po to, by wybory wygrał Donek Sfrustrowany i jego Partia Owczarków. Nomen omen, coraz bardziej skundlonych.



- Niektórzy dziennikarze koniecznie chcą być dwunastym zawodnikiem w drużynie Donka. Bliżej koryta, by żyło się lepiej - sapnął ironicznie Kot Sylwester, zdając sobie sprawę doskonale, że część jego kolegów po fachu dotąd bynajmniej niedarzących Donka wielkim szacunkiem, nagle stała się wielbicielami Partii Owczarków. Zaraz po tym, jak sondaże zaczęły wieścić zdecydowane zwycięstwo tej partii.
- Piłka jest okrągła, i w dodatku ciągle w grze - bąknął z niesmakiem Kot Sylwester i postanowił dokładnie przyjrzeć się ostatnim wyborczym zapowiedziom polityków. Jak przystało bowiem na kota z doświadczeniem życiowym, bajki - owszem - lubił, ale w czasach, gdy był kociaczkiem, jak mówiła pewna tygrysica.
- Postawimy zdecydowaną tamę korupcji. Będziemy ostro walczyć z korupcją - odgrażał się w jednej z gazet Donek Sfrustrowany. "To ciekawe" - pomyślał nasz wyborczy ekspert. Oto bowiem przed jego kocią mordką leżał artykuł z 1992 r. opublikowany w gazecie o tematyce gospodarczej, w której tenże Donek lekceważył problem korupcji, nazywając go "efektem ubocznym transformacji" i sugerując, że nie dało się tego uniknąć. Skądinąd przykład posłanki Beaty z Partii Owczarków pokazywał, że korupcja dla niektórych polityków tego ugrupowania - stwierdził kot - wcale nie była efektem ubocznym pracy poselskiej, ale wręcz przeciwnie - całkiem dochodowym.
- Nigdy nie użyłbym służb specjalnych przeciwko opozycji. To hańba - w innej gazecie warczał wściekle czerwony mops Olciu z LITR-a. A nasz Kot Sylwester pamiętał lata 1995-2000, kiedy to na polecenie partyjnych kolegów mopsa - ówczesnego prezydenta, wszczynano procesy przeciw uczestnikom antylewicowych demonstracji, podsłuchiwano, grożono utratą pracy i wyrzuceniem ze studiów.
- Mam pomysł na cud gospodarczy - promieniował optymizmem Donek Sfrustrowany w innym dzienniku. "Ło rety!" - z rozpaczą zakrył kocie ślepia nasz wyborczy ekspert - na początku lat 90. Donek mówił o "milionie nowych miejsc pracy", a za rządów Jana Krzysia i Hanki Suchotnicy milion ludzi straciło zatrudnienie.
- Niech już lepiej Donek gospodarczego hokus-pokus nie robi i żadnego NFI jak królika z cylindra nie wyciąga - parsknął niechętnie Kot Sylwester.
Wojciech Wybranowski
Dodane przez wybory dnia październik 19 2007 20:37:00 · 0 Czytaj dalej-komentuj-oceń · 767 Czytań ·



Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej








Wróć do strony głównej < < WYBORY < <
Okres przedwyborczy zmienia polityków. Antyklerykalny dotąd Sojusz Lewicy Demokratycznej wyraźnie modyfikuje swoje krytyczne opinie na temat polskiego Kościoła. Lewicowcy zdają się z wolna przyznawać księżom prawo uczestnictwa w debatach publicznych, a niektórych z nich zaczynają nawet wychwalać!
Nawrócenie w SLD

Jacek Karnowski: Czy według Pańskiej wiedzy, Panie Prezydencie, zatrzymanie Janusza Kaczmarka i Konrada Kornatowskiego, byłego szefa MSWiA, byłego szefa policji, ma solidne podstawy prawne? Lech Kaczyński: - To znaczy więcej niż solidne.
Chcę publicznych gwarancji od Tuska

Platforma Obywatelska jest jak na razie sprawcą największego transferu wyborczego. Po pośle PiS Antonim Mężydle decyzję o starcie z list PO ogłosił Radosław Sikorski.
Wyborcze transfery

Mieszkańcy naszego kraju, którzy nie interesują się polityką, nie zdają sobie sprawy z zagrożeń, jakie zawisły nad Polską. Politycy coraz częściej mówią o groźbie zamachów bombowych.
PO: grożą nam bomby

Mikołaj Tusk wielki worek cudów niesie - takie zdanie można przeczytać na portalu Wirtualna Polska. Wciąż zadaję sobie pytanie - dlaczego Polacy tak łatwo uwierzyli w cuda? A może jednak chodziło o coś innego?
Głosujmy za czymś, nie przeciwko czemuś

Nasza kampania ma być merytoryczna. To nie ma być widowisko. Pragniemy pokazać to, co chcemy zrobić, i to, co zostało zepsute przez ostatnie lata rządów PiS.
Jolanta Szymanek-Deresz - LiD

Z Joachimem Brudzińskim, sekretarzem generalnym Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Magdalena M. Stawarska
Kamera lubi nie tylko niebieskie koszule

21 października zdecydujemy o tym, kto zasiądzie w parlamencie, a zatem komu powierzymy odpowiedzialność za państwo. Na kogo głosować?
Mamy prawo wiedzieć. Pytajmy

Ponad 6 tys. kandydatów w 41 okręgach wyborczych będzie 21 października walczyć o 460 miejsc w parlamencie
Wyborczy półmetek

Powaga Platformy Obywatelskiej stale rośnie. W ostatnim czasie za sprawą pewnej mistrzyni intelektu, blond Wenus o pseudonimie Doda Elektroda. Będę głosowała na PO, ponieważ utożsamiam się z jej programem.
Powaga Platformy

Kot Sylwester
Google