- Oj męczący jest zawód polityka - skonstatował Kot Sylwester, nasz wyborczy ekspert i specjalista ds. nabijania myszy na haki, obserwując szczecińską konwencję partii nie bez kozery LITR-em zwanej. Czołowy bohater całego wyborczego spędu i postać numer jeden lewicowego LITR-a, czyli mops Olcio we własnej osobie, był tak "zmęczony", że chwiał się, tracił wątek i sens wystąpienia.
- I pomyśleć, że kiedyś sportem się zajmował - zamruczał ze zdziwieniem Kot Sylwester, ale też zaraz szybko sobie przypomniał, że w dawnych czasach jedynym sportem, jaki Olcio uprawiał, było nadskakiwanie partyjnym aparatczykom. Nie dane mu też było skorzystać ze swoistych "ścieżek zdrowia", jakie "bijące serce partii" organizowało opozycji.
- Ale kondycje powinien mieć lepszą - pomyślało kocisko, świadome, ile wysiłku nieszczęsny Olcio musi wkładać w wychylenie kolejnego kieliszka. Chociaż to dziwne, zadumał się Kot Sylwester - ręką macha, a goleń boli. W polityce jednak wszystko zdarzyć się może, a - jak stwierdził nasz wyborczy ekspert - lider LITR-a najwyraźniej lubi takie maratony, wszak po ukraińskich "zawodach" przechwalał się przecie: "jeden czy dziesięć, co to za różnica".
Fakt jest faktem, że w Szczecinie mops Olcio był wyraźnie kontuzjowany, więc naszego kota nawet nie zdziwił pomysł działaczy LITR-a, by zastąpiła go małżonka. Widać Olcio nie zrozumiał, jeszcze, że o zwycięstwie wyborczym co prawda decydują procenty, ale nie alkoholowe.
- To będzie nasza LiDka - szczurek Olej aż podskoczył z radości, prezentując nową, żeńską twarz LITR-a. Wojciech Wybranowski
Dodane przez wybory
dnia październik 15 2007 10:29:45 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
1637 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Za główne niepowodzenie rządu w sferze polityki zagranicznej Lepper uznał złe stosunki z Rosją i przedłużające się embargo na polskie produkty spożywcze. - Polacy zawsze mają dobry stosunek do Rosji, ale nie Kaczyńscy i PiS.
Telewizja Polska w poniedziałkowy wieczór po raz kolejny uraczyła widzów godzinną porcją politycznego kabaretu. Głównymi bohaterami przedstawienia byli tym razem Donald Tusk i Aleksander Kwaśniewski.
Wygrana Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych dała światu sporo radości. Z wyników ucieszyli się i politycy na Kremlu, i w Brukseli, i w Paryżu...
Polska lewica przygotowuje fundamenty pod koalicję wyborczą z Platformą Obywatelską. Po nieeleganckim wyrzuceniu z list wyborczych starych eseldowskich wiarusów przywódcy Lewicy i Demokratów myślą o kolejnych gestach dobrej woli.
Do Ministerstwa Sprawiedliwości przyszedłem z zadaniem poprawy bezpieczeństwa obywateli i obrony ich przed zagrożeniem ze strony najgroźniejszej przestępczości, w tym mafijnych zorganizowanych grup przestępczych. Potrafią one na olbrzymią skalę kierować popełnianiem najcięższych przestępstw w sposób przemyślany, z użyciem najlepszej techniki i doradców.
Aleksander Kwaśniewski osobiście akceptował i firmował działania zmierzające do wyprowadzenia publicznych pieniędzy z Urzędu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej - wynika z dokumentów, do których dotarł Nasz Dziennik
Jacek Karnowski: Czy według Pańskiej wiedzy, Panie Prezydencie, zatrzymanie Janusza Kaczmarka i Konrada Kornatowskiego, byłego szefa MSWiA, byłego szefa policji, ma solidne podstawy prawne? Lech Kaczyński: - To znaczy więcej niż solidne.