Władze poszczególnych partii politycznych powinny poważnie przemyśleć problem umieszczania kobiet na swoich listach wyborczych. Choćby Platforma Obywatelska - ma ostatnio aż nadto kłopotów z płcią nadobną - od Hanny Gronkiewicz-Waltz począwszy, a na Beacie Sawickiej skończywszy.
Skończywszy w tym ostatnim przypadku w sensie definitywnym, gdyż dla posłanki to już na pewno koniec kariery politycznej, a dla Platformy być może koniec marzeń o wygranej w wyborach. Kobiety podobno są istotami nadmiernie emocjonalnymi. A posłanka Sawicka do wyjątków w tym względzie niestety nie należy. Czegóż to kobieta nie jest w stanie zrobić z miłości do mężczyzny... Nawet przyjąć od niego 100 tys. zł. Ja jednak w owe uczucie do funkcjonariusza CBA nie wierzę. Zbyt gorliwie posłanka obwąchiwała kwiatki otrzymane od tego wielbiciela. Potem tłumaczyła się wprawdzie, i przepraszała za słabość do funkcjonariusza, jednak co się stało już się nie odstanie. "Jestem tylko człowiekiem, którego zgubiła otwartość, ufność i wiara w dobre intencje drugiej osoby" - mówiła płacząca Beata Sawicka. Dodała: "Kiedyś ta wiara, ufność pozwoliła mi uzyskać mandat posła". No, może w takim razie CBA powinno zbadać także sprawę uzyskania przez posłankę mandatu w poprzednich wyborach? Najzabawniejsze jest to, że Beata Sawicka ciągle uważa siebie za osobę z gruntu uczciwą: "Okazało się, że z uczciwego człowieka można w tym kraju zrobić po prostu przestępcę", podsumowała w środę swoje występy na korytarzu sejmowym. Prędko też dołączyli do niej koledzy z Platformy Obywatelskiej. Skandal !!! W Polsce przyłapano polityka na korupcji. A to dopiero rewelacja! Rzeczywiście posłanka Sawicka padła ofiarą. Głównie jednak własnej głupoty i emocjonalizmu. Tak bywa z kobietami w polityce. Ale może nie warto było zbyt pochopnie wyrzucać jej z partii? Jak mówi poeta: "Głupi rozumu przez to nie nabędzie, że zmieni miejsce i gdzie indziej siędzie". Jednak jeśli na całą sprawę spojrzeć poważnie, PiS ujawniając aferę przed wyborami, być może uchronił Polaków przed "lodami" Platformy i przedwczesną śmiercią spowodowaną brakiem pieniędzy na leczenie. A że biedna posłanka płacze - nie ma się co dziwić, kazali jej oddać tyle pieniędzy... AMG
Dodane przez wybory
dnia październik 19 2007 20:58:58 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
417 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Kampania wyborcza zdaje się powoli dobiegać końca. Mamy już za sobą trzy dość istotne debaty telewizyjne pomiędzy przedstawicielami głównych, choć oczywiście nie jedynych sił politycznych.
Aleksander Kwaśniewski osobiście akceptował i firmował działania zmierzające do wyprowadzenia publicznych pieniędzy z Urzędu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej - wynika z dokumentów, do których dotarł Nasz Dziennik
Jako że kampania wyborcza do Sejmu zbliża się już do półmetka, Kot Sylwester, nasz niezależny wyborczy komentator, ekspert ds. wieszania myszy na hakach, postanowił wziąć się ostro do pracy. A że w modzie ostatnio lustracja, to i on postanowił dokładnie przyjrzeć się kandydatom.
Z tej debaty zwycięsko wyszła Samoobrona. Na pierwsze pytanie o ułatwienia w założeniu firmy - Kwaśniewski bąkał coś tam, kręcił, ale nie potrafił nic powiedzieć, a Kaczyński w ogóle nic nie odpowiedział.
Opozycja usilnie domaga się powołania komisji śledczej. W tej sytuacji coraz mniej realne staje się skrócenie kadencji Sejmu.
- Głosowania za samorozwiązaniem Sejmu wymaga elementarne poczucie przyzwoitości ze strony tych, którzy sami złożyli wnioski o skrócenie kadencji...
Był to pierwszy lubelski proces w trybie wyborczym. I chyba nie ostatni. Wiele wskazuje na to, że w kolejnym Komitet Wyborczy PO pozwie radnego Kraśnika z PiS Mirosława Włodarczyka o rzekomo obraźliwą i nieprawdziwą wypowiedź w czasie sesji Rady Miasta, w której zarzucił on władzom Kraśnika, że z powodu wizyty w mieście Janusza Palikota zamknięto jedną z ulic.
Decyzję co do składu parlamentu V kadencji Polacy podjęli w konstytucyjnym terminie 25 września 2005 roku. Wybory do Sejmu, który składa się z 460 posłów, wygrało Prawo i Sprawiedliwość
Programy gospodarcze są to dokumenty, żeby były, natomiast polityka gospodarcza w Polsce ma charakter reaktywny, to znaczy reaguje się na różnego rodzaju bodźce, a nie realizuje się w sposób konsekwentny określonych wcześniej planów