Od kilkunastu dni całą Polskę wprost zalały ogromnej wielkości czarne billboardy informujące widzów, jakie to straszliwości i wręcz plagi egipskie spadają na nas z powodu rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jednak owe przytłaczające swą czernią potężne reklamy nie są podpisane, a jak słyszałem, żadne ugrupowanie nie kwapi się z ujawnieniem tak ich autora, jak i kosztów owych ogromnych haseł wyborczych.
Również w centrum Kędzierzyna-Koźla (przy skrzyżowaniu w Kłodnicy) stoi taka anonimowa tablica, która straszy przejeżdżających kierowców oraz pasażerów. Sam o mało nie wyrżnąłem autkiem w pobliski słup, gdy nagle przed moimi oczami pojawił się ten ogromniasty i szokujący billboard. Również ja zastanawiałem się, kto jest autorem tego paskudztwa, gdy nagle (jak na zamówienie) w radiu usłyszałem odpowiedź, równie szokującą, co i genialną w swej prostocie. W toczącej się właśnie na ten temat dyskusji w jednej z rozgłośni radiowych słuchacz huknął na całą Polskę: "Proszę państwa, u dołu tych plakatów wyborczych powinien być autorski podpis 'Głodujący złodzieje'. Tak proszę odczytywać te anonimowe reklamy!".
Może rzeczywiście autorem tych haseł są jacyś złodzieje będący w strasznych opałach pod rządami PiS? Choć z drugiej strony, jacy to złodzieje z Kędzierzyna-Koźla i z całej Polski szarpnęli się aż na taki wydatek promocyjny? Poczekajmy, może w trakcie rozwijającej się kampanii wyborczej objawi się nam jakaś partia głodujących, zagrożonych i pogardzanych złodziei. Co prawda na potrzeby wyborcze już zawiązała się oficjalna Partia Ćwoków, to może w końcu poznamy też owo anonimowe złodziejskie ugrupowanie, które jak świadczą te ogromne klepsydry, musi przeżywać potężne przedwyborcze stresy. Aż strach pomyśleć, co będzie po wyborach. Grzegorz Fuławka
Dodane przez wybory
dnia wrzesień 17 2007 19:24:41 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
390 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Jednak kampania wyborcza na coś się przydaje - stwierdził Kot Sylwester, nasz niezależny wyborczy ekspert, ze zdziwieniem konstatując, że politycy zamiast kleić plakaty, rozmawiają ze sobą, i co ważniejsze - z wyborcami.
PSL idzie do wyborów jednać i bratać ludzi, ratować Ojczyznę od kłótni, fałszywych proroków i wojny domowej. Taką deklarację złożył w sobotę w Radzyminie, rozpoczynając kampanię wyborczą tej partii, jej prezes Waldemar Pawlak. Pawlak mówił do ludowców, że z Radzymina ruszają na wojnę.
Nawet największym autorytetom medialnym zdarzają się chwile zwątpienia. Jacek Żakowski, najpoprawniejszy z poprawnych politycznie dziennikarzy, ogłosił w lewicowym tygodniku Polityka, że ciągle nie wie, na kogo powinien głosować
Pani Beata Sawicka z Platformy Obywatelskiej była członkiem Rady Służby Publicznej przy Prezesie Rady Ministrów, więc jest raczej pewne, że służbę publiczną miała w małym palcu.
Szkoda, że wielki patriota, prawdziwy antykomunista, człowiek wielkich zasług dla Polski, prof. Władysław Bartoszewski, staje się pod koniec swojego życia kimś zupełnie innym, osobą gubiącą na naszych oczach tak bezcenny i tak potrzebny dla nas kapitał.
Premier Jarosław Kaczyński zgodzi się na debatę z Donaldem Tuskiem, jeśli szef PO wyraźnie zadeklaruje, że Platforma odcina się od koalicji z postkomunistami. Tymczasem coraz głośniej mówi się o rewanżowej debacie Kaczyński - Kwaśniewski.
Świat pełen jest ludzi dobrej woli. Przekonał się o tym także polityk LiD, były premier Leszek Miller. Odsunięty przez własne ugrupowanie na boczny tor, coraz śmielej wraca na polityczne salony.