Z prof. Andrzejem Zybertowiczem (UMK) rozmawia Joanna Kozłowska
Jakie czynniki spowodowały, że w tych wyborach mamy wyższą frekwencję wyborczą niż dwa lata temu?
- Frekwencja może być nawet wyższa o 10 procent. Ta kampania była bardziej emocjonująca od poprzednich i te emocje wywoływały zainteresowanie, które mogło wywołać pewien impuls obywatelskości, a tym samym chęć pójścia na wybory.
Premier Jarosław Kaczyński stwierdził, że istnieje "sojusz nienawiści" wobec PiS. Miałby się on przejawiać w niechęci do reform i zmian wprowadzanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Czy taka wypowiedź przesądza o niemożności koalicji PO - PiS?
- Historia systemów demokratycznych pokazuje, że retoryka kampanii wyborczej jest czymś nietrwałym, a potrzeba tworzenia koalicji może być silniejsza niż uprzedzenia. Mam wrażenie, że obecna sytuacja przypomina poprzednie wybory, kiedy jeszcze poziom niechęci między Platformą a Prawem i Sprawiedliwością nie był tak wysoki, a część mediów te różnice nasilała, jakby chciała w ten sposób uniemożliwić powstanie w Polsce silnego rządu.
Czy PSL może stać się ugrupowaniem, o którego poparcie będą zabiegać PO i PiS?
- Uważam, że taka rola PSL nie byłaby zasłużona, gdyż na poziomie rzeczywistych powiązań między grupami interesu trudno uznać, że ta partia jest środowiskiem rozwojowym dla Polski.
Jak będzie funkcjonował nowy parlament, który składałby się z czterech ugrupowań: PiS, PO, LiD i PSL?
- Są możliwe dwa scenariusze: albo scenariusz odpowiedzialności za Polskę, albo scenariusz konwulsji.
Tradycyjny podział głosowania, gdy na prawicę głosowali Polacy mieszkający na wschodzie kraju, zostanie utrzymany?
- Przestrzeń medialna wywołuje takie zamieszanie i poczucie zagubienia u wielu obywateli, że stan ten może ulec przekształceniu.
Dziękuję za rozmowę.
Dodane przez wybory
dnia październik 22 2007 20:15:00 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
370 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Mamy za to wiele transferów politycznych... Są one całkiem logiczne. Przejście Leszka Millera do Samoobrony pokazuje, że partia Andrzeja Leppera była mocno związana z SLD. Ruchy między PO i PiS też są zrozumiałe. Do Platformy idą osoby o poglądach liberalnych, do partii Jarosława Kaczyńskiego przechodzą ludzie o poglądach bardziej konserwatywnych.
Liga Prawicy Rzeczypospolitej (LPR) jest porozumieniem wyborczym zawartym we wrześniu br. przez Ligę Polskich Rodzin, Unię Polityki Realnej oraz Prawicę Rzeczypospolitej
Kreowane przez media PiS i PO obrzucają się wzajemnie przysłowiowym błotem. Dla nich sensacyjne są takie działania na pograniczu tzw. piłkarskiego pokera, czyli np. przechodzenie, transfery z jednej partii do drugiej
Wciąż nie wiadomo, jaka będzie kolejność na listach wyborczych PiS na Podkarpaciu. Na razie są gotowe tylko listy w porządku alfabetycznym. Tymczasem do startu w wyborach niemal gotowa jest już PO.