W czasach, w których obecnie żyjemy, przeciętny obserwator życia politycznego może czuć się naprawdę zagubiony. Wiele pojęć politologicznych - szczególnie tych najbardziej utrwalonych w świadomości społecznej, jak chociażby tradycyjny podział sceny politycznej na "lewicę" i "prawicę" - funkcjonuje w oparciu o rzeczywistość istniejącą kilkadziesiąt lat temu, przez co nie zawsze jest już dzisiaj czytelny.
Do takiego stanu rzeczy przyczynia się nie tylko bieżąca sytuacja na polskiej scenie politycznej, ale także globalna tendencja istniejąca w szeregu innych państw. Bezsprzeczny jest bowiem fakt, iż system polityczny w początkach XXI wieku bardzo się zmienił, chociażby w porównaniu z modelem istniejącym w połowie XX wieku, nie mówiąc już o okresie wcześniejszym. Dysonans ten szczególnie mocno odczuwany jest w krajach Europy Środkowowschodniej, które znajdują się nadal w okresie transformacji ustrojowej, co dodatkowo wpływa na niestabilność ich systemów politycznych.
Chciałbym w tym miejscu dokonać uporządkowania podstawowych kwestii pojęciowych w odniesieniu do klasyfikacji partii politycznych istniejących na scenie politycznej. Taki zabieg będzie nam potrzebny, aby w dalszej kolejności dokonać próby przybliżenia cech, które powinny charakteryzować partie polityczne, które chcą się określać mianem "prawicowych".
Bardzo istotną kwestią, wydaje się być sprawa podziału sceny politycznej na "lewicę" i "prawicę". Nadal jest to podstawowe kryterium klasyfikacyjne - bardzo głęboko zakorzenione w powszechnej świadomości. Można powiedzieć, iż przeciętny człowiek, zwłaszcza ten wychowany na gruncie europejskiej kultury politycznej, niejako podświadomie typologizuje poszczególne partie według tego podziału. Należy jednak od razu zaznaczyć, iż we współczesnej rzeczywistości politycznej jest to zadanie coraz bardziej problematyczne. Dzieje się tak dlatego, że w naszych umysłach nadal tkwi obraz sceny politycznej charakterystycznej dla przełomu XIX i XX wieku, gdzie podziały polityczne były bardzo wyraźne, bo opierały się na podziałach społecznych, ideologicznych, ekonomicznych czy religijnych. W obecnych czasach elementy charakterystyczne dla poszczególnych nurtów uległy wymieszaniu, a przez to osłabły antagonizmy. Już w latach pięćdziesiątych XX wieku zaczęto obserwować zjawisko, które nazwano "zanikiem ideologii", charakteryzujące się zmniejszeniem przepaści pomiędzy dwoma skrajnymi dotychczas biegunami.
Należy przypomnieć, iż podział na lewicę i prawicę jest bardzo charakterystyczny, zwłaszcza dla europejskiej sceny politycznej. Określenia te mają swoją genezę w czasach rewolucji francuskiej, a więc wykształciły się u schyłku XVIII wieku. Wówczas to w Zgromadzeniu Narodowym po prawej stronie od przewodniczącego zasiedli przedstawiciele reprezentujący dotychczasowy, "stary" porządek społeczny, dążący do jego utrzymania - a więc arystokracja i duchowieństwo, natomiast po lewej stronie przedstawiciele żądający zmian - wówczas głównie burżuazja i mieszczanie (w niewielkim stopniu chłopi). Taki podział utrwalił się w XIX wieku, z biegiem czasu jednak pomiędzy dwoma blokami nastąpiły przesunięcia poszczególnych warstw społecznych. Najbardziej istotnym momentem okazało się wejście na scenę polityczną, pod koniec XIX wieku, ugrupowań reprezentujących nurt robotniczy. Oczywiście, obok tego fundamentalne znaczenie miało ciągłe rozszerzanie prawa wyborczego o coraz to nowe grupy społeczne. Generalnie określenie "prawica" przez cały XIX wiek było kojarzone z ugrupowaniami zachowawczymi, walczącymi o utrzymanie feudalnych przywilejów stanowych, zwalczające ruchy społeczne dążące do zmian polityczno-ustrojowych, społecznych i gospodarczych.
Współcześnie podział na prawicę i lewicę często bywa niejednoznaczny. Niemniej jest on na tyle zakorzeniony w świadomości społecznej, iż można się pokusić o stworzenie katalogu podstawowych elementów definiujących "prawicowość".
W przeciwieństwie do nurtu lewicowego, gdzie podstawową kategorią jest grupa społeczna, dla prawicy najważniejszy jest człowiek osadzony ściśle w przestrzeni historycznej, społecznej, kulturowej, religijnej. Wiąże się z tym ściśle idea tradycji, która łączy ludzi, łączy pokolenia, pozwala przechować i zachować wartości oraz wzorce postępowania. Wszystko to składa się na zespół poglądów, które można określić jako światopogląd konserwatywny. W dzisiejszych czasach szczególnym wyzwaniem stała się obrona prawa naturalnego jako fundamentu życia społecznego państw i narodów, co przejawia się przede wszystkim w obronie prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, w umacnianiu rozumienia małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety itp.
Kolejnymi elementami są przywiązanie do własności prywatnej, traktowanej często jako rzecz święta oraz szczególny szacunek dla autorytetu państwa i prawa stanowionego przez organa państwowe.
Bardzo charakterystyczną cechą jest również sprzeciw wobec wszelkich gwałtownych i rewolucyjnych przemian. Zmiany powinny być dokładnie przemyślane i możliwie jak najmniej ingerujące w dotychczasową strukturę społeczną, chyba że powodują poprawę warunków życia upośledzonych warstw społecznych.
Podobnie wygląda sprawa z interwencjonizmem państwowym i sztuczną regulacją rynku. Według ugrupowań związanych z prawicą, działania te powinny być jak najbardziej ograniczane, za wyjątkiem najniezbędniejszych elementów redystrybucji, związanych ze wsparciem ludzi najbardziej potrzebujących.
Oczywiście poruszane powyżej kryteria "prawicowości" są bardzo ogólne i szczegółowe ich pojmowanie może się nieco różnić w poszczególnych blokach partii, jakie skupia szeroko rozumiana "prawica" - takich jak blok chrześcijańsko-demokratyczny, konserwatywny czy radykalny. Niemniej stanowią one istotny wspólny rdzeń, charakterystyczny dla wszystkich tego rodzaju nurtów.
Mając na uwadze powyższe wyjaśnienia, można się bliżej przyjrzeć polskiej scenie politycznej. Czy mamy w Polsce partie prawicowe? Niewątpliwie tak. Jak widać z politologicznego punktu widzenia, pojęcie "prawicy" jest bardzo szerokie. Należy zauważyć przy tym, że owo pojęcie dotychczas wygenerowaliśmy wyłącznie w oparciu o kryterium programowe (a więc zespół określonych cech charakterystycznych). Nie wolno zapominać, iż w przypadku naszego kraju termin "prawicowość" ma również określone konotacje historyczne. W powszechnym rozumieniu dotyczy bowiem ugrupowań politycznych wywodzących się z ruchu solidarnościowego, jaki zrodził się na początku lat osiemdziesiątych XX wieku i wyrósł na gruncie szerokiego sprzeciwu społecznego wobec ówczesnego reżimu politycznego. To wszystko dodatkowo komplikuje obraz. Dlatego też spór pomiędzy politykami o to, czyje ugrupowanie jest bardziej lub mniej prawicowe - przypomina moim zdaniem dogmatyczny "spór o filioque". Bardziej jest on wynikiem wtórnych podziałów politycznych, spowodowanych ambicjami liderów poszczególnych ugrupowań, niż rzeczywistymi różnicami. Rzecz jasna, gdybyśmy nasze rozważania skoncentrowali na szczegółowej analizie konkretnych programów politycznych poszczególnych partii, to oczywiście można by "wyłuskać" z nich elementy odbiegające od teoretycznych założeń, a nawet ewidentnie z nimi sprzeczne. Idę o zakład, iż tego typu elementy znalazłyby się w programach wszystkich partii określających się jako "prawicowe". Dr Przemysław Wójtowicz, politolog z WSKSiM w Toruniu
Dodane przez wybory
dnia wrzesień 08 2007 19:37:11 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
932 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
- Byliśmy za becikowym i becikowe wymyśliliśmy, tylko uważaliśmy, że jak ktoś ma 1 mln zł dochodu rocznie, to ten 1 tys. zł nic mu nie pomoże i nie warto po prostu pieniędzy marnować. Cały plan przywracania porządku w polskich szkołach to był plan PiS, a nie plan pana Giertycha. Giertych robił to, co mu nakazywaliśmy - mówił premier.
Polski rząd oraz PIS są zgodnie atakowane przez lewicę postkomunistyczną, liberałów i awanturników politycznych. Szkoda, że do tego jazgotu dołączają się ludzie niewątpliwie uczciwi i ideowi, którzy krytykują politykę PiS, jakby zapomnieli, że niedawno stali w jednym szeregu i wspólnie toczyli boje z siłami politycznej destrukcji i światopoglądowej anarchii.
Wyniki wyborów na Podkarpaciu nie odzwierciedlają zwycięstwa PO w skali kraju. W regionie określanym bastionem PiS zdecydowane zwycięstwo odniosło właśnie to ugrupowanie.
Lech Kaczyński zapowiedział, że co miesiąc jako głowa państwa będzie rozliczał z obietnic stworzenia w Polsce \"drugiej Irlandii\". Prezydent zwracał uwagę, iż obiecywanie wyrównania poziomu rozwoju gospodarczego Polski i Irlandii w ciągu jednej kadencji nie ma żadnych podstaw i jest tylko robieniem wody z mózgów, zwłaszcza młodym ludziom.
PiS zarzuciło PO, że nie podpisała swoich billboardów. Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że wszystkie materiały o charakterze agitacji wyborczej, które są dostępne od dnia ogłoszenia wyborów, muszą być oznaczone, od jakiej partii pochodzą.